Poprzedni tydzień zakończył się bardzo mocnym osłabieniem dolara wobec większości walut na świecie. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,2180. Głównych przyczyn tak wielkiego ruchu należy upatrywać w oczekiwaniach inwestorów na bliskie zakończenie cyklu podwyżek w Stanach, zaniepokojeniu rosnącymi cenami ropy i danymi z gospodarki, które są dobre, ale nie na tyle by zwiększyć oczekiwania na kolejną podwyżkę. Według George?a Sorosa powyższe przyczyny mogą doprowadzić gospodarkę amerykańską do recesji w 2007 i zakończyć się gwałtownym spadkiem wartości dolara. Inwestorzy zareagowali kupnem złota, które umocniło się 1% do najwyższego poziomu od prawie 25 lat.

Pierwsze istotne dane gospodarcze przyniesie ze sobą dopiero druga połowa tego tygodnia. W czwartek czeka nas posiedzenie ECB, także dane o deficycie handlowym w USA, które według oczekiwań analityków (-66 mld USD) powinny lepsze niż przed miesiącem (-68,9 mld USD). Ukażą się także ważne dane o inflacji i sprzedaży detalicznej. Poza tym w USA spółka Alcoa otwiera dzisiaj sezon wyników za czwarty kwartał, które mogą pokazać prawdziwą wartość realnego sektora gospodarki.

Kurs eurodolara po przełamaniu szybkiej linii trendu ubiegłotygodniowych zwyżek, zaczyna się powoli umacniać. Pierwszym wsparciem jest psychologiczna bariera 1,2100. Jednakże większy zapał do kupowania euro powinien się pojawić na poziomie 1,2070/80.