Odnotowano tu spadek o ok. 0,6mld USD, podczas gdy spodziewano się wzrostu o 4,6 mld USD. Choć rozbieżność wydawać mogłaby się spora, to dane te nie zdołały jakoś specjalnie poruszyć rynkiem. Przez większość dnia trwała stabilizacja , a jedynie rano byliśmy świadkami wyznaczenia nieco bardziej zdecydowanej falki aprecjacji dolara. Warto jednak zauważyć, że zmianie uległa już nieco sytuacja techniczna eurodolara w krótkim terminie. Wczorajsza, poranna falka spadkowa, jak również późniejsze oscylacje, pozwoliły obecnie doszukiwać się na wykresie kilkudniowego formacji RGR z linią szyi w okolicach 1.2060/70. Obecnie jej poziom już jest naruszany. Pojawienie się takiej formacji, zwłaszcza po zeszłotygodniowej, dynamicznej fali wzrostowej, stanowi tu zapowiedź skorygowania cen, co w tym układzie przekładałoby się na umocnienie dolara. Z zasięgu RGR dawałoby to spadek kursu do okolic 1.1950. Jeśli natomiast chodzi o opory, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie ok. 1.21, natomiast nieco wyżej będzie to również rejon zeszłotygodniowych maksimów, wyznaczonych na poziomie 1.2174.
USD/JPY
Presja ze strony kupujących amerykańską walutę widoczna jest także na parze dolarjena. Zeszłotygodniowy spadek, który był jeszcze przez chwilę kontynuowany na początku wczorajszych notowań, zdołał się wyczerpać na wsparciu w postaci poziomu ok. 113.85, czyli 161,8% wysokości korekty z drugiej połowy grudnia. Z tego miejsca trwa obecnie wzrostowe odreagowanie. Pierwszym symptomem zbierania przez popyt sił byłoby tu wyjście nad poziom przełamanego niedawno wsparcia (teraz oporu) przy cenie 115.50. Nieco wyżej podaży spodziewać należy się również na poziomie ok. 116.50 oraz 116.90, gdzie zlokalizowana jest około miesięczna linia trendu spadkowego. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest oczywiście wyznaczony wczoraj dołek i jego przekroczenie kazałoby przestać myśleć o wyznaczaniu korekty. Należy bowiem pamiętać, że cały czas mamy w zasadzie do czynienia z dość silnym trendem spadkowym, natomiast skala dotychczasowego odreagowania, jaka się od wczoraj pojawiła, nadal daje przewagę stronie podażowej.
EUR/JPY
Ciekawa z technicznego punktu widzenia sytuacja miała miejsce w ostatnich dniach na eurojenie. W ubiegłym tygodniu udało się bykom wyprowadzić kurs nad poziom ok. 140.00. Problem jednak w tym, że to wyjście nad opór (między innymi linia szyi formacji odwróconej RGR) nie przełożyło się na dalszy wzrost zainteresowania otwieraniem nowych, długich pozycji. W efekcie zamiast wzrostu pojawiła się niewielka konsolidacja, z której pod koniec tygodnia ceny wyłamały się wyraźnie dołem. Wspomniana formacja odwróconej RGR uległa w tym układzie załamaniu, natomiast wczorajszy dołek wyznaczony został już w rejonie głowy tejże formacji, czyli w okolicach grudniowego dołka. Można obecnie sądzić, że rejon 137.50 nadal stanowi tu silne wsparcie. Przy obecnej skali krótkoterminowego wyprzedania raczej nie należy się spodziewać udanego przełamania wspomnianego poziomu wsparcia. Jeśli podaż chciałaby na tym polu odnieść sukces, to wskazane byłoby poprzedzić to jakąś stabilizacją kursu. Biorąc pod uwagę skalę spadku z końcówki tygodnia jest teraz świetna okazja do wyznaczenia jakiegoś trójkąta, czy kanału, który dałby podstawę do mówieniu o formacji prospadkowej chorągiewki / flagi.