Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień na międzynarodowym rynku walutowym należał do stosunkowo spokojnych. Na rynek nie napłynęły jakieś ważniejsze dane. Wieczorem inwestorzy otrzymali jedynie informacje odnośnie zmian wartości udzielanego kredytu konsumenckiego w listopadzie w USA.

Publikacja: 10.01.2006 06:41

Odnotowano tu spadek o ok. 0,6mld USD, podczas gdy spodziewano się wzrostu o 4,6 mld USD. Choć rozbieżność wydawać mogłaby się spora, to dane te nie zdołały jakoś specjalnie poruszyć rynkiem. Przez większość dnia trwała stabilizacja , a jedynie rano byliśmy świadkami wyznaczenia nieco bardziej zdecydowanej falki aprecjacji dolara. Warto jednak zauważyć, że zmianie uległa już nieco sytuacja techniczna eurodolara w krótkim terminie. Wczorajsza, poranna falka spadkowa, jak również późniejsze oscylacje, pozwoliły obecnie doszukiwać się na wykresie kilkudniowego formacji RGR z linią szyi w okolicach 1.2060/70. Obecnie jej poziom już jest naruszany. Pojawienie się takiej formacji, zwłaszcza po zeszłotygodniowej, dynamicznej fali wzrostowej, stanowi tu zapowiedź skorygowania cen, co w tym układzie przekładałoby się na umocnienie dolara. Z zasięgu RGR dawałoby to spadek kursu do okolic 1.1950. Jeśli natomiast chodzi o opory, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie ok. 1.21, natomiast nieco wyżej będzie to również rejon zeszłotygodniowych maksimów, wyznaczonych na poziomie 1.2174.

USD/JPY

Presja ze strony kupujących amerykańską walutę widoczna jest także na parze dolarjena. Zeszłotygodniowy spadek, który był jeszcze przez chwilę kontynuowany na początku wczorajszych notowań, zdołał się wyczerpać na wsparciu w postaci poziomu ok. 113.85, czyli 161,8% wysokości korekty z drugiej połowy grudnia. Z tego miejsca trwa obecnie wzrostowe odreagowanie. Pierwszym symptomem zbierania przez popyt sił byłoby tu wyjście nad poziom przełamanego niedawno wsparcia (teraz oporu) przy cenie 115.50. Nieco wyżej podaży spodziewać należy się również na poziomie ok. 116.50 oraz 116.90, gdzie zlokalizowana jest około miesięczna linia trendu spadkowego. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest oczywiście wyznaczony wczoraj dołek i jego przekroczenie kazałoby przestać myśleć o wyznaczaniu korekty. Należy bowiem pamiętać, że cały czas mamy w zasadzie do czynienia z dość silnym trendem spadkowym, natomiast skala dotychczasowego odreagowania, jaka się od wczoraj pojawiła, nadal daje przewagę stronie podażowej.

EUR/JPY

Ciekawa z technicznego punktu widzenia sytuacja miała miejsce w ostatnich dniach na eurojenie. W ubiegłym tygodniu udało się bykom wyprowadzić kurs nad poziom ok. 140.00. Problem jednak w tym, że to wyjście nad opór (między innymi linia szyi formacji odwróconej RGR) nie przełożyło się na dalszy wzrost zainteresowania otwieraniem nowych, długich pozycji. W efekcie zamiast wzrostu pojawiła się niewielka konsolidacja, z której pod koniec tygodnia ceny wyłamały się wyraźnie dołem. Wspomniana formacja odwróconej RGR uległa w tym układzie załamaniu, natomiast wczorajszy dołek wyznaczony został już w rejonie głowy tejże formacji, czyli w okolicach grudniowego dołka. Można obecnie sądzić, że rejon 137.50 nadal stanowi tu silne wsparcie. Przy obecnej skali krótkoterminowego wyprzedania raczej nie należy się spodziewać udanego przełamania wspomnianego poziomu wsparcia. Jeśli podaż chciałaby na tym polu odnieść sukces, to wskazane byłoby poprzedzić to jakąś stabilizacją kursu. Biorąc pod uwagę skalę spadku z końcówki tygodnia jest teraz świetna okazja do wyznaczenia jakiegoś trójkąta, czy kanału, który dałby podstawę do mówieniu o formacji prospadkowej chorągiewki / flagi.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Początek tygodnia dolar również zaakcentował umocnieniem się względem funta brytyjskiego. W zasadzie mamy tu do czynienia z lekkim i stabilnym opadaniem kursu pod własnym ciężarem. W przeciwieństwie do np. eurodolara, nie można tu jednak mówić o kształtowaniu jakieś formacji odwrócenia (np. RGR). Tutaj ten powolny spadek kursu sugeruje bardziej kształtowanie czegoś na kształt ruchu powrotnego po przełamaniu poziomu zeszłotygodniowego wierzchołka przy 1.7616. Jest to w tej chwili najbliższe wsparcie i można zakładać, że do tego miejsca posiadacze długich pozycji mają przewagę. Zejście pod ten poziom kazałoby się już spodziewać pogłębienia korekty, czyli dalszej fali aprecjacyjnej amerykańskiej waluty. Oporem pozostają natomiast dotychczas wyznaczone maksima przy 1.7724. Jeśli bykom uda się je przekroczyć, będzie można wówczas mówić o kontynuacji ostatniej fali wzrostowej, choć warto również pamiętać, że ten potencjalny, wzrostowy potencjał ograniczony jest nieco wyżej już kolejnymi liniami trendów spadkowych przy 1.7750 oraz 1.7845.

USD/CHF

Dość ciekawa sytuacja ma aktualnie miejsce na dolarze względem franka szwajcarskiego. W zeszłym tygodniu udało się tu podaży przełamać poziom kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego. Co więcej, fakt ten został chwilę później potwierdzony również wykonaniem ruchu powrotnego, który z kolei został zakończony i pojawiła się dalsza presja podażowa. Problem jednak w tym, że spadek nie był już zbyt długo kontynuowany, a na dodatek pojawiła się analogiczna formacja, jak na eurodolarze, zapowiadająca umocnienie dolara, czyli RGR (w tym przypadku odwrócona). Ciekawym jest to, że została ona utworzona tuż pod przełamaną linią trendu, co tym samym mogłoby sugerować zbieranie przez popyt sił do powrotu nad przełamany poziom wsparcia. Obecnie kurs próbuje już wyjść nad poziom linii szyi w rejonie 1.28, a zatem jeśli wciągnęłoby to nieco szersze grono kupujących i udałoby się docelowo znaleźć nad 1.2820/25, wówczas byłby to sygnał rozpoczęcia jakieś korekty zeszłotygodniowej fali przeceny amerykańskiej waluty. Sytuacja zmieni się jednak diametralnie w przypadku osłabienia dolara z obecnych poziomów i spadku chociażby pod rejon 1.2750, co byłoby tożsame z załamaniem całej RGR i skierowaniem się rynku w stronę dotychczasowych minimów, czyli okolic 1.2675. Póki co, byki próbują sobie poradzić, zatem najbliższe godziny z pewnością rozjaśnią tu sytuację.

Niestety na dzisiaj nie należy się spodziewać jakiś szczególnych impulsów ze strony danych makroekonomicznych. Od rana zapoznamy się jedynie z indeksem koniunktury instytutu ZEW w Niemczech. Prognozuje się jego wzrost do poziomu 64pkt, po ostatnim odczycie 61,6pkt. Dane otrzymamy o 11.00. Jeśli chodzi o rynek amerykański, to na dzisiaj o 16.00 przewidziano jedynie publikację informacji o zapasach w hurtowniach za listopad. Szacuje się tu wzrost o 0,4%. Dzisiejsze publikacje nie mają raczej jakieś większej siły, zatem nie należy się spodziewać wpływu na poziom cen z ich strony.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama