Złoty umacniał się, gdy pojawiły się informacje o rozmowach PO i PiS w sprawie zawiązania koalicji, natomiast gdy okazało się, że koalicja ma szansę powstać, ale raczej z składzie PiS, Samoobrona i PSL, wówczas złoty oddał zyski z poprzednich dni. Jeśli chodzi o dane makroekonomiczne, to ten tydzień pod względem ilości ich publikacji był w miarę przyzwoity. Najbliższy tydzień będzie nieco skromniejszy. W poniedziałek rynki finansowe w USA będą nieczynne ze względu na Dzień Martina Luthera Kinga. Pierwsze dane dostaniemy zatem dopiero we wtorek, a będą to przepływy kapitałów do USA, dynamika produkcji przemysłowej oraz wykorzystanie potencjału produkcyjnego. W środę zapoznamy się z indeksem NY Empire State, inflacją według cen konsumentów (CPI), jak również Beżową Księgą, czyli raportem o stanie amerykańskiej gospodarki (bardzo ważny - może mieć spory wpływ na rynek). Na czwartek przewidziano tradycyjnie publikację danych o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Zapoznamy się również z danymi dotyczącymi rynku nieruchomości, czyli zezwoleń na budowy domów, jak również ilości rozpoczętych już inwestycji budowlanych. Oprócz tego podane zostaną jeszcze informacje o tygodniowej zmianie zapasów paliw oraz indeks Philadelphia FED. Na piątek przewidziano jedynie Michigan Sentiment. Kalendarz nie jest więc może bardzo ciekawy, natomiast szczególną uwagę zwracać należy na Beżową Księgę i to będzie makroekonomiczne wydarzenie tygodnia w USA. Proponuję teraz przegląd poszczególnych par z punktu widzenia analizy technicznej.
Rynek zagraniczny
EUR/USD
Ostatnie dni na eurodolarze nie wniosły niczego nowego w średnioterminowym obrazie rynku. Tutaj dobre perspektywy posiadaczy dolara nadal stoją pod znakiem zapytania, po zeszłotygodniowym powrocie kursu nad poziom 1.19, czyli nad przełamaną wcześniej linię szyi 2-letniej formacji RGR. Taka sytuacja sygnalizuje bowiem możliwość załamania całej RGR. Co więcej, w ubiegłym tygodniu sygnał słabości posiadaczy dolara został również potwierdzony przełamaniem około rocznej linii trendu spadkowego, co również sugerowałoby wyczerpywanie się strony podażowej. Obecnie można mówić o utworzeniu ponad 2-miesięcznego kanału wzrostowego, którego zakres to obecnie 1.19 - 1.23. Wybicie się z niego dołem ponownie dałoby nadzieje posiadaczom dolara, że powrót nad linię szyi był tylko chwilowy (choć biorąc pod uwagę ponad tygodniową konsolidację nad tym poziomem można mieć wątpliwości). Oporem w dłuższym terminie jest strefa 1.2600/50. Obecnie można zatem mówić o wyczerpaniu przewagi podaży i do momentu, gdy kurs wyraźniej nie powróci pod poziom 1.19, taki stan rzeczy będzie się utrzymywał.
USD/JPY