Dopiero jutrzejszy dzień przyniesie ważniejsze dane: NY Empire State Index i dynamikę produkcji przemysłowej. Analitycy oczekują spadku obydwu wskaźników: tego pierwsze do 22 zamiast 28,7 w grudniu, a drugiego do 0,6% z 0,7% w listopadzie. Spodziewane pogorszenie koniunktury w USA, a także informacje o możliwym wyprzedawaniu amerykańskich aktywów przez azjatyckie banki centralne nie polepszają sentymentu do dolara. Według wielu inwestorów Chiny mogą ograniczyć zakup dolarów i przez to zmniejszyć ich udział w szybko rosnących rezerwach. Efektem jest przebicie przez złoto kluczowego oporu na poziomie 550$, gdyż to właśnie ten kruszec może zająć miejsce części aktywów denominowanych w dolarach. Prawdopodobnie to właśnie azjatyckie centralne banki są odpowiedzialne za wzmożony popyt na złoto od początku roku. Sesja popołudniowa nie przyniesie żadnych większych ruchów na rynku międzynarodowym, większej zmienności należy się spodziewać po otwarciu rynków w Azji. Analiza wykresów pokazuje, że kluczowy opór znajduje się w przedziale między 1,2200 (szczyt z początku października 2005) a poziomem 1,2230 (0,618 fali spadkowej 1,2550 - 1,1650). Przebicie tych poziomów może doprowadzić kurs eurodolara nawet do poziomu 1,25.
Lekki spadek rentowności obligacji w Polsce po słabszych danych o inflacji. Analitycy spodziewali się przeciętnego wzrostu cen w gospodarce o 0,8% dzisiaj/r, dzisiaj o 16:00 GUS podał, iż inflacja w grudniu wyniosła 0,7% r/r. Mniejszy wzrost wynika w głównej mierze z spadku cen towarów i usług konsumpcyjnych, które potaniały o 0,2% m/m. Tak słabe dane przybliżają obniżkę stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu RPP. Według najnowszego sondażu TNS OBOP różnica w poparciu między PiS a PO zmniejsza się do 2 pp., co oddal wizję przedterminowych wyborów. Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest szeroka koalicja rządowa i duża nerwowość na rynku. Podczas dzisiejszej sesji notowania złotówki wobec euro poruszały się w przedziale 3,7970 - 3,8140 (USDPLN 3,1250 - 3,1450).