Otwarcie wypadło z luką hossy. Początkowo na rynku zapanowała niewielka stabilizacja, jednak dobre nastroje na giełdach zachodnich, w tym także węgierskiej, w połączeniu ze wzrostem indeksu, były na kontraktach impulsem dla dalszej zwyżki. Jeszcze przed południem przełamany został ważny opór na 2888 pkt. W okolicach psychologicznego poziomu 2900 pkt. doszło wprawdzie do wyhamowanie i osłabienia, ale była to tylko korekta. Po dwóch godzinach powyższe ograniczenie było ponownie testowane, a obrona niedźwiedzi była bezskuteczna. Przebicie dało impuls dla dalszej zwyżki i ataku na kolejne bariery podażowe na 2913 pkt. i 2918 pkt. One też nie wystarczyły by zatrzymać popyt , którego przewaga utrzymała się do końca notowań. W ostatnich minutach kurs ustanowił dzienne maksimum, a zamknięcie wypadło nieznacznie niżej.

Sesja przyniosła kilka pozytywnych elementów, do których należy pokonanie ważnych poziomów oporu, w tym zwłaszcza szczytu w cenach zamknięcia na 2888 pkt., co jest równoznaczne z powrotem do trendu wzrostowego. Na wykresie powstała również luka hossy w przedziale 2841-2857 pkt., która w najbliższym czasie będzie jednym z mocniejszych obszarów wsparcia. Wskazane jest jednak potwierdzenie tych przesłanek, tym bardziej że stosunkowo blisko czekają kolejne bariery podażowe. Jedną z najistotniejszych jest psychologiczna granica 2950 pkt. w połączeniu z dziennym maksimum z 9 stycznia na 2953 pkt. Wczorajszy wzrost zwiększył prawdopodobieństwo jej testu, ale należy liczyć się z tym, że podaż nie zrezygnuje z obrony i w tym rejonie podejmie aktywniejszą walkę. Dopiero jednoznaczne sforsowanie można więc będzie traktować jako sygnał dla wyraźniejszej zwyżki. Lekko poprawił się układ wskaźników, ale niektóre z nich nie potwierdzają nowych szczytów. CCI i %R powróciły do stref wykupienia, a Stochastic jest blisko tego obszaru. ROC odbił do góry, ale niezbyt mocno, a MACD zawrócił wprawdzie w kierunku średniej, jednak nie anulował sygnału sprzedaży.