W dniu wczorajszym opublikowano szereg danych makroekonomicznych. Liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych spadła w grudniu do 1933 tysięcy z 2121 tysięcy po rewizji w listopadzie. Prognozy mówiły o spadku do poziomu 2035 tysięcy. Spadła także liczba pozwoleń wydanych na budowę nowych domów. W tym przypadku odnotowano spadek do 2068 tysięcy nowych pozwoleń (prognoza: 2100 tysięcy). Lepsze od oczekiwań okazały się za to tygodniowe dane o bezrobociu w USA. Liczba podań o zasiłki dla bezrobotnych spadła do 271 tyś. najniższego poziomu od kwietnia 2000 r. Średnie prognozy rynkowe mówiły o spadku do 300 tyś nowych podań. W ostatnich trzech tygodniach liczba ta drugi raz spada poniżej 300 tyś, co może świadczyć o dobrym stanie rynku pracy w USA. Znacznie gorszy od oczekiwań okazał się jednak indeks obrazujący aktywność przemysłu w rejonie Philadelphi. Indeks Philadelphia Fed spadł w styczniu znacznie poniżej prognoz i wyniósł jedynie 3.3 pkt. Średnie prognozy rynkowe mówiły o wzroście tego wskaźnika do poziomu 13.4 pkt. Wydarzenia makroekonomiczne zostały jednak przyćmione przez doniesienia za spółek.
Akcje AMD - drugiego co do wielkości producenta procesorów zyskały na wartości 11.27%, po lepszych niż oczekiwano danych za czwarty kwartał, a to za sprawą wzrostu sprzedaży aż o 45% . Spółka także podwyższyła prognozy zysku w pierwszym kwartale. Rosły także akcji innych spółek tego sektora. Akcje Nvidia zyskały 5.6% a Waltera Corp. 3.5%. Zyskiwały również akcje sektora energetycznego. Udziały Halliburton i Baker Hughes zyskały odpowiednio 2.47% oraz 5.67% po tym jak Morgan Stanley podwyższył rating dla tych spółek. Kolejny dzień traciły natomiast akcje Apple Computer (spadek o 4.19%), gdyż niespodziewanie zarząd spółki obniżył prognozy zysku w pierwszym kwartale.
W dniu dzisiejszym nie będzie publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych. Uniwersytet Michigan opublikuje jedynie wstępne dane na temat nastrojów konsumentów w styczniu. Prognozuje się wzrost tego wskaźnika do 93 pkt. z 91.5 pkt w grudniu.
Na parkiety amerykańskie wróciły dobre nastroje. Wczorajszym wzrostom na giełdach nie przeszkodziły nawet rosnące ceny ropy oraz groźby Osama Ben Lagena, który w nagraniu wyemitowanym w katarskiej telewizji satelitarnej Al-Dżazira grozi amerykanom kolejnymi atakami terrorystycznymi. Być może dzisiejsza sesja przebiegać będzie w podobnej atmosferze. Świadczyłoby to o zakończeniu korekty spadkowej i powrocie do średnioterminowego trendu wzrostowego.
Mirosław Skiba