Spadek się pogłębił i jesteśmy ponownie w okolicy wczorajszego zamknięcia.

Bicie rekordu przy dość marnej aktywności mogło się tak skończyć. Nie

oznacza to oczywiście, że ten spadek przekreśla samą hossę. Ostatnią godzinę

sesji zaczynamy "na zero". Był rekord, ale go już nie ma. Nie ma też

tragedii. Od kolejna sesja na podobnym poziomie jak poprzednie. H 23-24. KJ