Warto bowiem zauważyć, że aktualna konsolidacja doprowadziła do utworzenia formacji klina zniżkującego, który w przypadku pojawienia się przed nim dynamicznej fali wzrostowej ma tu pozytywną wymowę i stanowi zapowiedź wybicia górą i wyznaczenia kolejnej fali wzrostowej. Wsparciem jest obecnie rejon 1.2250 i wyraźne zejście poniżej tego poziomu byłoby już tożsame z wybiciem się z klina dołem, a tym samym zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej fali aprecjonującej euro. Realny stałby się wówczas spadek w stronę 1.2174, czyli poziomu górnego ograniczenia niedawnej, 2-tygodniowej konsolidacji.
USD/JPY
Bez wyraźnego kierunku przebiegają w ostatnich dniach notowania na dolarjenie. Tutaj poniedziałkowej osłabienie amerykańskiej waluty zostało już skorygowane. Oczywiście pod względem skali nie jest ono absolutnie porównywalne do zakresu zmian, jaki mieliśmy okazję oglądać chociażby w przypadku eurodolara. Trend zatem nadal sprzyja posiadaczom krótkich pozycji w amerykańskiej walucie, natomiast otwartym pozostaje obecnie pytanie, czy uda się kupującym utworzyć jakąś głębszą korektę. Jak na razie najbliższym poziomem oporu jest rejon zeszłotygodniowych maksimów, które zostały ustanowione przy 115.90. Można zakładać, że przełamanie tych okolic przełoży się na pojawienie kolejnych kupujących. Jeśli chodzi o wsparcia, to oczywiście najważniejszym są cały czas ostatnie, styczniowe minima przy 113.50, których przełamanie informowało nas będzie o zakończeniu korekty. Nieco wcześniej popytu spodziewać się należy również w rejonie 114.15, czyli wczorajszych minimów.
EUR/JPY
Dość dobrze radzą sobie za to posiadacze długich pozycji na parze eurojena. Tutaj głównym impulsem, który poprawił ostatnio ich kondycję było załamanie formacji RGR. Najpierw nie udało się trwale przełamać linii szyi (137.50) i rynek po chwilowym przebiciu szybko wrócił nad jej poziom. Później przełamana została linia trendu spadkowego, wyznaczona od głowy przez prawe ramię, natomiast dziś w nocy byki rozprawiły się już z poziomem prawego ramienia, które znajdowało się przy cenie 140.87. Obecnie kolejnym oporem do sforsowania jest 141.26, czyli 61,8% zniesienie całego spadku zapoczątkowanego w grudniu. Można zakładać, że jest to już ostatni poziom chroniący posiadaczy japońskiej waluty przez testem grudniowych maksimów. Jeśli chodzi o wsparcia, to sytuacja się nie zmieniła i nadal są to okolice 140.00.