Płytka korekta jednoznacznie wskazuje, że na rynku w dalszym ciągu panuje negatywny sentyment wokół amerykańskiej waluty. Zwiększenia zaufania do zielonego nie spowodowały nawet sygnały płynące z tzw. rynków wyprzedzających. Na rynku ropy naftowej doszło w ciągu ostatniej sesji do wyraźniejszej korekty i spadku ceny baryłki. Kurs ropy z marcowych kontraktów spadł we wtorek na NYMEX o 1,04 USD do 67,06 USD. Inwestorzy oczekują, że środowe dane o zapasach wskażą na ich wyraźny wzrost.
Środa jest kolejnym dniem pozbawionym praktycznie ważniejszych informacji o podłożu ekonomiczno-statystycznym. W związku z powyższym oczekiwać należy raczej spokojnego handlu ukierunkowanego na analizę sytuacji technicznej.
Sytuacja techniczna: znajdujemy się obecnie w górnym ograniczeniu średniookresowego kanału wzrostowego. Nocne minimum na poziomie 1,2250 potwierdziło prezentowany we wczorajszym komentarzu kierunek, choć niedźwiedzie nie zdołały umocnić zielonego do wskazywanego rejonu 1,2240 - 1,2230. Poranny powrót w okolice ostatnich szczytów wskazuje, że ostatecznie o dalszym kierunku rozstrzygać będzie obszar kluczowego oporu 1,2300 - 1,2320. Przejście kursu powyżej poziomu 1,2320 wprowadzi realne zagrożenie wyjścia górą ze średniookresowego kanału wzrostowego i rozwinięcie drugiej fali osłabienia dolara względem euro. Układ wskaźników wskazuje, że byki mają jeszcze duży potencjał, a utrzymanie oporu będzie trudne.
RYNEK KRAJOWY
Wczoraj w nocy o północy na Wiejskiej w Warszawie przegłosowany został budżet. Pomimo to, że znalazła się większość w sejmie, która zdecydowała się poprzeć ustawę budżetową nie można mówić w żadnym wypadku o zakończeniu kryzysu politycznego. Wczorajsze działania i stojące za nimi porozumienie pomiędzy PiS-em, LPR, PSL i Samoobroną określić można jako doraźne. W dalszym ciągu bowiem mamy rząd mniejszościowy i brak koalicji, która byłaby w stanie zagwarantować stabilizację. Inwestorzy jednak szczególnie ci zagraniczni obserwując sytuacją na polskiej scenie politycznej już pod koniec wczorajszej sesji zwiększyli popyt na polską walutę dając tym samym do zrozumienia, że wiara w szybkie zakończenie destabilizacji politycznej jest nadal znacząca. Dzisiaj o godzinie 9:00 jedno euro wyceniane było na 3,8155 złotego, a dolar na 3,1090 złotego. W stosunku zatem do dnia wczorajszego możemy mówić średnio o około 3-groszowy umocnieniu naszej waluty.