Można w tym układzie doszukiwać się tu sygnałów zanegowania ostatniego wybicia górą, a tym samym w krótkim terminie przewaga posiadaczy długich pozycji została wyraźnie zniwelowana. Obecnie najbliższym, istotnym wsparciem będzie rejon dolnego ograniczenia niedawnej konsolidacji, czyli poziom ok. 1.2007. Oporem pozostaje 1.2174.
USD/JPY
Dolar jest również silny względem japońskiej waluty, chociaż tutaj przewaga strony popytowej widoczna była już od dłuższego czasu. Nie udało się pod koniec tygodnia niedźwiedziom utworzyć kanału wzrostowego i po chwilowej reakcji na jego górne ograniczenie rynek wybił się górą. Obecnie można zatem zakładać, że kurs zmierza do okolic maksimów z końca roku, które zlokalizowane są przy cenie 118.15. Jest to obecnie najbliższy opór, natomiast jego przełamanie sygnalizowałoby kontynuację próby powrotu kursu do średnioterminowego trendu wzrostowego, w którym się znajdujemy. Przypomnę, że około 1,5-miesięczna korekta zatrzymana została na głównej linii trendu wzrostowego, która mniej więcej pokrywała się również z poziomem 38,2% zniesienia poprzedniej zwyżki. Taki układ preferuje zatem w średnim terminie posiadaczy amerykańskiej waluty, natomiast obecny wzrost można tu właśnie traktować jako próbę powrotu do trendu głównego.
EUR/JPY
Nieznacznemu wyhamowaniu uległa presja popytowa na eurojenie. Od drugiej połowy ubiegłego tygodnia widoczne jest tu spowolnienie ostatniej fali wzrostowej. Warto jednak podkreślić, że bynajmniej nie jest to jeszcze oznaka kłopotów posiadaczy długich pozycji na tej parze. Taka konsolidacja przy szczytach często przekłada się na poprawienie maksimów i kontynuację obowiązującego trendu. Obecnie najbliższym wsparciem jest wczorajszy, lokalny dołek wyznaczony przy cenie 141.50. Jego przekroczenie winno się w tym układzie przełożyć na pogłębienie korekty ostatniej fali wzrostowej. Można więc powiedzieć, że krótkoterminowe byki mają do tego miejsca przewagę. Oporem są maksima z końca ubiegłego tygodnia, czyli 142.42 i wyjście cen ponad nie byłoby sygnałem ponownego przyspieszenia tempa wzrostu w stronę 143.61, czyli poziomu grudniowych maksimów.