Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.02.2006 07:58

Po raz kolejny sesja w Stanach zakończyła się bez większej zmiany w stosunku

do poprzedniego zamknięcia dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Stało się to mimo

dość ważnego wydarzenia, jakim było ogłoszenie decyzji w sprawie wysokości

stóp procentowych. Nie było tu miejsca na zaskoczenie, bo inwestorzy od

dłuższego czasu byli zgodni, że styczniowe posiedzenie FOMC przyniesie

Reklama
Reklama

koleją podwyżkę stóp procentowych o 25 pkt bazowych. Ciekawszą była treść

towarzyszącego decyzji komunikatu. Po komentarzach do niej widać, że

oczekiwano większej ilości przesłanek za tym, że sekwencja podwyżek dobiegła

końca. Tymczasem cały czas jest mowa o napięciach inflacyjnych i możliwości

kolejnych podwyżek.

Obecnie główna stopa procentowa Fed wynosi 4,5%. Ciekawe, że teraz jest to

Reklama
Reklama

więcej niż u nas, gdzie stopy wczoraj spadły o kolejne 25 pkt bazowych i

teraz główna stopa procentowa wynosi 4,25%. Jest to raczej ciekawostka niż

fakt ekonomiczny. Zauważmy przy jakich poziomach inflacji te stopy

występują. Realne oprocentowanie w USA nadal jest znacznie niższe niż w

Polsce i pewnie zawsze będzie. Największym wydarzeniem związanym z

wczorajszym posiedzeniem FOMC był fakt, że było ono ostatnie kierowane przez

Reklama
Reklama

wieloletniego szefa Fed Alana Greenspana. Od teraz pracami Fed kierować

będzie Ben Bernanke.

Na pozostałych rynkach było spokojnie. Ceny surowców nie zmieniały się

znacznie ropa.gif benzyna.gif gaz.gif Na uwagę może jedynie zasługuje

kolejny rekord ceny złota zloto.gif Powoli dochodzi ona do poziomu 600

Reklama
Reklama

dolarów na uncję. Przypomnijmy, że jeszcze na początku roku o tym poziomie

mówiło się mając na uwadze perspektywę końca roku.

Tylko, czy nas to wszystko w ogóle obchodzi? Po wczorajszej przecenie

(spadek o 140 pkt w trakcie jednej sesji) chyba świat nas mało interesuje

Kontrakty.gif Indeks.gif Wczorajszy zjazd był na tyle silny, że chyba o

Reklama
Reklama

szczytach można na jakiś czas zapomnieć, co nie znaczy, że uważam trend

wzrostowy za zakończony. Wiele zależy oczywiście od wsparć. Być może już

dziś zobaczymy jakieś próby podniesienia rynku, ale nie daje im większych

szans na sukces. Po takim ciosie nie podnosi się już następnego dnia.

Wygląda na to, że w tym tygodniu WIGOMETR "miał rację". KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama