Inwestorów zaskoczył spadek produktywności w czwartym kwartale o 0,6% (pierwszy spadek od początku 2001 roku). Słabsza produktywność może zachęcić Fed do dalszego podnoszenia stóp procentowych w celu walki z rosnącymi kosztami pracy. Nowe podania o zasiłek spadły do najniższego poziomu od prawie 6 lat (273 tyś). Niskie wartości pozwalają domniemywać, iż piątkowy wzrost nowych miejsc pracy będzie wysoki (powyżej 200 tyś). Dzisiejsze dane ze strefy euro o inflacji producentów za grudzień pokazały wzrost o 0,2% m/m (4,6% r/r), który w niedalekiej przyszłości może się przełożyć na inflację konsumentów. Kurs eurodolara po po godzinie 16-tej zaczął się wspinać do góry. Krążą plotki, że to banki azjatyckie kupują euro ze względu na ryzyko geopolityczne. Kurs wynosi obecnie 1,2095.

Podczas czwartkowej sesji notowania naszej waluty poruszały się na niższych poziomach niż w środę. Kurs EUR/PLN oscylował w zakresie 3,8190-3,8335. Kurs USD/PLN poruszał się w przedziale 3,1640-3,1800. W centrum zainteresowania inwestorów znalazła się sytuacja na krajowej scenie politycznej. W czwartek rano szef klubu PiS po raz kolejny podkreślił, że w nowej konstytucji powinno dojść do likwidacji Rady Polityki Pieniężnej. Później, w ciągu dnia Przemysław Gosiewski zapowiedział, że do podpisania paktu stabilizacyjnego (porozumienia, które ma obowiązywać przez rok) z Samoobroną i LPR może dojść jeszcze dziś o godz. 17:30. Sygnatariusze tego dokumentu mają zobowiązać się do popierania w Sejmie pakietu ponad 100 ustaw, w większości projektów rządowych.

Autor: Marek Ślebioda