Sesja europejska przyniosła dalszą konsolidację kursu eurodolara w przedziale 1.2060-1,2090. Dane z eurolandu potwierdziły lekką presję inflacyjną, a wszystkie wskaźniki koniunktury były zgodne z oczekiwaniami inwestorów. Rynek do 14:30 dosłownie czekał bezczynnie na wiadomości z rynku pracy. Gorsze dane od oczekiwań analityków (193 tyś zamiast 250 tyś) szybko wyrzuciły graczy ze zbyt blisko ustawionymi stoplossami i kurs zatrzymał się na mocnym oporze 1,2100 podawanym w porannym raporcie. Jednak rynek szybko zwrócił uwagę na najniższą stopę bezrobocia od kwietnia 2001 (4,7%) i zanurkował na 1,1970. Dane o optymizmie konsumentów (Michigan) wyniosły 91,2 wobec 93 prognozowanych po pogorszeniu wskaźnika oczekiwań. Słabsze odczyt ISM dla sektora nie produkcyjnego (56,8 wobec 60 prognozowanych) i przeciętne zamówienia w przemyśle 1,1%. Sprawiają, że pojawia się chęć do zawierania długich pozycji na eurodolarze. Kluczowe wsparcie zlokalizowane jest na poziomie 1,1940.

Na rynku krajowym trwa dalszy ciąg wyprzedaż polskich akcji i wychodzenie z regionu. Złoty lekko się osłabił wobec dolara i prawie nie zmienił wartości wobec euro. Wyraźnie widać, że duży bank inwestycyjny stabilizuje kurs eurozłotego na poziomie 3,83 (obecnie 3,82). Notowania złotego wobec dolara poruszają się zgodnie z eurodolarem i wynoszą obecnie 3,1870.

Autor: Marek Ślebioda