Dziś zaczyna się posiedzenie Banku Japonii i prawdopodobnie za dwa dni zakończy się polityka zalewania rynku tanim pieniądzem (12 z 27 ekonomistów spodziewa się jej zakończenia). Wzrost eurodolara powyżej 1,20 został wykorzystane do zakupów dolara w oczekiwania na dalsze podwyżki stóp procentowych przez Fed, co spowoduje zwiększony popyt na amerykańskie aktywa. Wsparcie na poziomie 1,2040 może już dzisiaj nocy nie zadziałać. Dolar powinien być mocny do czwartkowej aukcji obligacji 30-letnich. Przebicie istotnego wsparcia na poziomie 1.1910 może sprowadzić kurs eurodolara nawet poziomów okolice 1,18.

Na rynku złotego nadal panuje flauta. Notowania naszej waluty cały czas pozostają stabilnie poruszając się jak zaklęte przy odchyleniu od dawnego parytetu na poziomie -17,40/50. Wydarzenia w Słowacji zdołały tylko na chwilę wyrwać rynek z tego letargu. We wtorek rano w ślad za spadkiem wartości korony złoty stracił na wartości. Cena euro znalazła się powyżej 3,8330. Cena dolara wzrosła do 3,2025. Osłabienie naszej waluty było jednak krótkotrwałe i sytuacja bardzo szybko powróciła do normy. O godz. 16:08 kurs EUR/PLN wynosił 3,8180, kurs USD/PLN 3,1885, a odchylenie -17,48 proc. W poniedziałek na zamknięciu (godz. 17:00) sesji było to odpowiednio: 3,8180/3,1880/-17,49 proc.

Autor: Marek Ślebioda