Jutro prezes oddziału Fed w Chicago Michael Moscow prawdopodobnie zasygnalizuje potrzebę dalszych podwyżek stóp procentowych i potwierdzi dobrą sytuację w gospodarce amerykańskiej. Wczoraj prezes oddziału Fed w Dallas Richard Fisher powiedział, że słabe tempo wzrostu gospodarczego w 4-tym kwartale (1,1%) zostanie prawdopodobnie zrewidowane w górę i podkreślił, że za pierwszy kwartał ekonomiści spodziewają się wzrostu o ponad 4%. Notowaniom dolar pomagają także spadające ceny ropy. Bardzo ciepła zima w USA może spowodować rekordowe zapasy produktów ropopochodnych i dalsze spadki cen. Dzisiaj nie należy się spodziewać wysokiej zmienności na rynkach walutowych, gdyż inwestorzy czekają na dwa jutrzejsze wydarzenia. Pierwszym będzie decyzja Banku Japoni i następująca po niej konferencja, na której możemy się spodziewać zakończenia walki z deflacja za pomocą zalewania rynku tanim pieniądzem. Drugim wydarzeniem będzie czwartkowa aukcja obligacji 30-letnich w USA, dzięki której poznamy prawdziwy popyt na amerykańskie aktywa i szerszy obraz rentowności obligacji. Spadki eurodolara zatrzymało silne wsparcie na poziomie 1,1940 i dopóki ceny nie przebija poziomu 1,1910 to nadal można wierzyć w dalsze wzrosty wartości euro.
Rynek krajowy
Rynek złotego zamarł. Od początku tygodnia odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu oscyluje w okolicy poziomu -17,30/50 proc., a jeżeli już pojawiają się jakieś jego zmiany to są jedynie krótkotrwałe i kosmetyczne. Stabilizacji pomaga posucha w publikacji ważniejszych danych makroekonomicznych, zarówno z Polski, jak i ze Stanów Zjednoczonych i z Eurolandu. Złoty pozostaje cały czas stabilny pomimo coraz większego napięcia na linii rząd - KE - bank UniCredit, a także na przekór obawom o skutki wprowadzenia w życie niektórych ustaw towarzyszących paktowi stabilizacyjnemu. W środę o godz. 09:20 kurs EUR/PLN wynosił 3,8235, kurs USD/PLN 3,1920, a odchylenie -17,37 proc. Dzień wcześniej na zamknięciu ( godz. 17:00) było to odpowiednio 3,8228/3,1974/-17,33 proc.
Zyta Gilowska, w środowym, porannym wywiadzie radiowym powiedziała, że Polska do poważnych rozmów w sprawie wejścia do strefy euro gotowa będzie za trzy lata. Minister finansów podkreśliła, że przyjęcie euro powinno nastąpić tak szybko jak jest to możliwe, ale zaznaczyła też, że jest to poważne przedsięwzięcie i nasz kraj musi być do tego przygotowany. W sprawie sporu z UniCredit Gilowska powiedziała, że połączenie banku Pekao S.A. z Bankiem BPH S.A. może być uważane za niepokojące z punktu widzenia polskiego państwa.
Brak zmian na rynku powoduje, że nasze ostatnie prognozy pozostają cały czas aktualne. Cena euro w okolicy poziomu 3,8300, a cena dolara przy 3,2000 stanowią okazję do krótkoterminowej sprzedaży walut. Celem jest odpowiednio: 3,8000 i 3,1700.