Reklama

TMS: Komentarz poranny

Rynek międzynarodowy Dolar traci na wartości po ewakuacji budynków na Kapitolu. Alarm okazał się fałszywy, jednakże ryczące syreny w budynkach senatu i ewakuacja 200 osób bardzo szybko przypomniały inwestorom o zagrożeniach związanych z terroryzmem. Ewakuacja okazała się niepotrzebna, gdyż nie wykryto żadnych środków paraliżujących, jednakże powróciły wspomnienia ataków wąglika.

Publikacja: 09.02.2006 09:05

Po przetestowaniu 1,1995 inwestorzy znów zaczęli kupować dolary w oczekiwaniu na dobre dane z gospodarki amerykańskiej. O 14:30 ukaże się raport o nowych podaniach o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza 285 tyś), które jeśli kolejny raz będą poniżej 300 tysięcy, zachęcą do kupowania amerykańskich aktywów. Pomoże też prezes oddziału Fed w Chicago Michael Moscow, który prawdopodobnie zasygnalizuje potrzebę dalszych podwyżek stóp procentowych i potwierdzi dobrą sytuację w gospodarce (19:15). Mocny dolar to także zasługa dzisiejszej aukcji obligacji 30-letnich. Zagrożeniem dla dalszej aprecjacji są jutrzejsze dane o deficycie handlowym, które powinny przypomnieć inwestorom o strukturalnych problemach gospodarki amerykańskiej. Rano Bank Japonii nie zmienił polityki monetarnej i dalej będzie zalewał rynek tanim pieniądzem. Na konferencji prasowej prezes Toshihiko Fukui powiedział, że jest zbyt wcześnie, aby podejmować tak istotne decyzje i odmówił komentarza, co do możliwości zakończenia miękkiej polityki monetarnej na kolejnym posiedzeniu w marcu. Bank Japonii potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby zebrać wystarczającą ilość dowodów o zakończeniu okresu deflacji w kraju kwitnącej wiśni. O 12:00 poznamy decyzję Banku Angli, który pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie (4,5%) szósty miesiąc z rzędu.

Rynek krajowy

Na rynku złotego nadal wieje nudą. Odchylenie naszej waluty od dawnego parytetu od początku tygodnia porusza się wokół poziomu -17,40 proc. (+/- 0,1 pkt proc.), a zmiany kursów są niewielkie. Cena euro, która od 25 stycznia pozostaje się w przedziale 3,8050-3,8450 w ostatnich dniach zawęziła i tak już wąski zakres zmian do 3,8100-3,8350. W związku ze spadkiem kursu EUR/USD cena dolara kształtuje się na nieco wyższych niż w zeszłym tygodniu poziomach, ale także ona ulega tylko nieznacznym oscylacjom 3,1750-3,2080. W czwartek o godz. 09:15 kurs EUR/PLN wynosił 3,8200, kurs USD/PLN 3,1905, a odchylenie -17,43 proc. Dzień wcześniej na zamknięciu (godz. 17:00) było to odpowiednio: 3,8240/3,1995/-17,29 proc. Reakcja złotego na ostatnie informacje napływające z rynku słowackiego była tylko nieznaczna i krótkotrwała. Jak na razie większym piętnem na kondycji naszej waluty nie odbiła się także sprawa sporu pomiędzy polskim rządem, a bankiem UniCredit. Podobnie rzecz się ma z obawami inwestorów o możliwe skutki jakie niesie dla rynków finansowych wprowadzenie w życie części ustaw towarzyszących paktowi stabilizacyjnemu. Chodzi tu głównie o planowane zmiany w NBP. W środę premier Marcinkiewicz po raz kolejny wspominał o konieczności likwidacji RPP w nowej konstytucji.

Wszystko wskazuje na to, że obserwowany już od 2 tygodni proces stabilizacji notowań euro do złotego już niedługo powinien ulec zakończeniu. W dalszym ciągu zakładamy, że z obecnego przedziału wahań wyjdziemy dołem, spadając do ok. 3,78-3,79. Będzie to jednak dobra okazja do ponownych zakupów waluty europejskiej i to w dłuższym horyzoncie czasowym.

Marek Nienałtowski (Rynek krajowy)

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama