Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień w zasadzie w ogóle nie zmienił sytuacji na rynku eurodolara. Wahania upływają od paru dni w bardzo spokojnej atmosferze. Na rynku widoczna jest niewielka zmienność i brak kierunku. Większość oscylacji odbywa się w zakresie około 1.1920 - 1.20.

Publikacja: 10.02.2006 06:40

Jedyne, na co z technicznego punktu widzenia można teraz zwrócić uwagę to, że kurs dotarł do poziomu około 2-tygodniowej linii bessy, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 1.1970, a więc jest już naruszana. Problemem może być jednak zachowanie się graczy w dosłownie najbliższych godzinach. Jeśli bowiem przełamaniu tej linii nie będzie towarzyszył wyraźny wzrost kursu EUR/USD, a opór przejdziemy bokiem i bez większej reakcji, wówczas może to świadczyć jedynie o możliwości dalszego utrzymywania się horyzontu.

USD/JPY

Nieco ciekawiej ostatnie dni przedstawiają się za to na dolarjenie, gdzie zakres zmienności jest zdecydowanie większy. Pierwsza część tygodnia przyniosła dość wyraźne osłabienie amerykańskiej waluty, natomiast obecnie widoczne jest już odrabianie wcześniejszych strat. Przypomnę, że obecnie kluczowym w krótkim terminie oporem będą zeszłotygodniowe maksima, wyznaczone w rejonie 119.40. Jeśli udałoby się kupującym je wyraźnie przekroczyć, wówczas winniśmy być świadkami kolejnej fali wzrostowej. Minimalnym zasięgiem wzrostu byłby w takim układzie poziom 120.50. Wsparciem jest teraz środowy dołek przy 117.54 i zejście poniżej tej bariery odbierałoby już posiadaczom dolara przewagę w krótkim terminie.

EUR/JPY

Mniej więcej podobnie przebiegają notowania eurojena, który również pierwszą część tygodnia przebywał pod wpływem strony podażowej, natomiast obecnie widoczna jest już wyraźna presja ze strony kupujących. Skala wzrostu jest tu jednak nieco mniejsza, niż na dolarjenie, bowiem obecnie kupujący zdołali skorygować 61,8% poprzedniego spadku. Jeśli zatem poziom 142.50 zostałby teraz przełamany, spodziewać należałoby się skierowania cen w stronę poziomu, skąd spadek został zapoczątkowany, czyli do zeszłotygodniowych maksimów przy 143.39. Z kolei ich przekroczenie kazałoby się spodziewać wzrostu do 144.90, co wynika ze 161,8% wysokości korekty z ostatnich dni. Warto jednak zauważyć, że taki wariant ma dość duże prawdopodobieństwo realizacji, bowiem ostatnia korekta spadkowa zatrzymała się niemal dokładnie na 38,2% zniesieniu poprzedniego wzrostu, co w takim układzie jest tu sygnałem, że trend wzrostowy jest nadal silny. Wsparciem w krótkim terminie są dołki z tego tygodnia, czyli rejon 141.00 i zejście poniżej tej bariery będzie miało już swoje negatywne konsekwencje. Na razie więcej argumentów mają nadal byki.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Zdecydowanie mniej ciekawie przedstawia się sytuacji w krótkim terminie na parze funta względem amerykańskiej waluty. Tutaj po ostatnich spadkach rynek wpadł obecnie w konsolidację przy minimach. Jeszcze wczoraj można było mówić o niewielkiej formacji klina zniżkującego. Faktycznie doszło do wybicia z niego górą, ale problem, jaki się wkrótce pojawił, to brak kontynuacji wzrostu. Może to sugerować, że ze wzrostowym odbiciem (osłabieniem dolara) może wcale nie być tak łatwo i przyjdzie nam jeszcze zobaczyć pogłębienie spadku. Co więcej, warto zauważyć, w jakich okolicach odbywają się aktualne wahania. Przy cenie 1.7430 zlokalizowany jest ostatni poziom 61,8% zniesienia całego wzrostu, jaki został zapoczątkowany na przełomie roku. Zejście jeszcze niżej kazałoby się spodziewać skorygowania całego ruchu wzrostowego, czyli ostatecznie dolar miałby szanse umocnić się w stronę 1.7140. Jeśli chodzi o najbliższe opory, to takowych spodziewałbym się przy 1.7460 oraz 1.7515.USD/CHF

Nadal nie wyjaśniła się krótkoterminowa sytuacja na parze dolara względem szwajcarskiej waluty. Trzeba jednak przyznać, że robi się tu coraz ciekawiej. Przypomnę, że kurs na przełomie ubiegłego tygodnia wyszedł nad przełamany wcześniej poziom średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Taki sygnał powinien bykom wyraźniej pomóc i doprowadzić do pojawienia się dość wyraźnego wzrostu. Jak się okazało, powyżej oporu zabrakło już kupujących i w rezultacie mamy od kilku dni wahania nad jego okolicami. Z jednej strony posiadaczy długich pozycji martwić może brak kontynuacji wzrostu, ale z drugiej strony cały czas ceny trzymają się nad wspomnianą linią trendu, która jest teraz wsparciem. Warto jednak zwrócić uwagę, że te wahania z ostatnich dni coraz bardziej zaczynają przypominać formację RGR. Jeśli w najbliższych godzinach dolar zacząłby się jeszcze osłabiać, wówczas można by tu mówić o ukształtowaniu się prawego ramienia formacji. Linia szyi znajduje się przy 1.2950 i jest to w tej chwili bardzo ważny poziom, bowiem jego przekroczenie generowałoby już na tej parze sygnał sprzedaży. Oporem pozostaje niezmiennie poziom szczytów z ostatnich dni, czyli okolice 1.3040. Wyjście powyżej tej podażowej bariery zanegowałoby już całą, prospadkową koncepcję i rynek winien się wówczas skierować w stronę 1.32, czyli maksimów z przełomu roku, skąd poprzedni spadek został zapoczątkowany.

Pod względem publikacji makroekonomicznych z ostatnich dni piątek zapowiada się chyba najbardziej interesująco. Danych co prawda nie ma dużo, ale są sporej wagi. W USA poznamy dziś bowiem o 14.30 bilans handlu zagranicznego za grudzień. Szacuje się tu deficyt na poziomie 64,8 mld USD. O godzinie 20.00 zapoznamy się z jeszcze ważniejszymi danymi, czyli ze styczniowym deficytem budżetowym. Ten jest tu z kolei planowany na 8 mld USD. Dane te mogą mieć spory wpływ na wahania na rynku walutowym zwłaszcza, jeśli będą odbiegały znacznie od prognoz. Jeśli chodzi o publikacje spoza USA, to od rana zapoznamy się jeszcze z grudniową inflacją w cenach konsumentów (CPI) w Niemczech, produkcją przemysłową we Francji oraz z PKB Francji w IV kwartale, które szacowane jest na poziomie 0,4%.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama