PKB w IV kwartale w ujęciu k/k nie uległ zmianie, choć oczekiwano wzrostu o 0,2-0,3 proc. wzrostu. Co więcej indeks ZEW mierzący oczekiwania ekonomiczne spadł w lutym do 69,8 pkt z 71,0 pkt w styczniu i w prognozach. Od estymacji nie odbiegły za to informacje o tempie wzrostu gospodarczego całej strefy euro. W okresie październik-grudzień wyniósł on +0,3 proc. k/k i +1,7 proc. r/r. Ale czy tak słaby wzrost może w ogóle cieszyć? Z drugiej strony dolar zyskał po południowych informacjach z USA. O godz. 14:30 podano, że sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu m/m o 2,3 proc. i o 2,2 proc. po odliczeniu samochodów. Na rynku oczekiwano zwyżki odpowiednio o: 0,8 proc. i 0,7 proc. Z kolei przedstawiona 1,5 godziny później kolejna figura ze Stanów Zjednoczonych o 0,7 proc. m/m wzroście zapasów w przemyśle w grudniu, które były nieco wyższe niż w prognozach (+0,5 proc.) pozostała bez większego wpływu na rynek. O godz. 16:25 kurs EUR/USD wynosił 1,1880.
Początek wtorkowego handlu przyniósł delikatne wzmocnienia naszej waluty. Kurs EUR/PLN spadł do 3,7865, a kurs USD/PLN zniżkował do 3,1790. Oba kontynuowały deprecjację rozpoczętą w poniedziałek wieczorem, kiedy to okazało się, ze Lech Kaczyński nie zdecydował się na ogłoszenie przedterminowych wyborów. Do większego wzrostu złotego jednak nie doszło. Co więcej w kolejnych godzinach sesji inwestorzy przystąpili do zakupów walut. Cena euro wzrosła do 3,8010-25, a cena dolara zwyżkowała do 3,2010-20. Naszej walucie zaszkodził po pierwsze fakt spadku kursu EUR/USD. Drugim czynnikiem była sytuacja krajowa. Po poniedziałkowych wydarzeniach zagranica chyba już z nieco innej perspektywy postrzega stabilność polskiej sceny politycznej, a informacje o wyraźnej różnicy zdań pomiędzy wicepremierami: Gilowską i Dornem mocno niepokoją. O godz. 16:25 kurs EUR/PLN wynosił 3,7945, kurs USD/PLN 3,1940, a odchylenie -17,73 proc.
Autor: Marek Nienałtowski