Oczywiście można dyskutować, czy to kwestia naszej inflacji (16:00), serii
danych w USA, czy też właśnie dzisiejszego wystąpienia nowego szefa Fed.
Marazm na niemal wszystkich giełdowych parkietach ja najprędzej odnosiłbym
do wyczekiwania właśnie na Bernanke. W amerykańskiej polityce monetarnej
jesteśmy w dość przełomowym momencie zbliżania się do końca cyklu podwyżek