Według Bernanke inflacja jest na razie ograniczona, ale może w niedługim czasie wzrosnąć. Dlatego też dalsze podwyżki stóp mogę być nieuniknione. Szef Fedu, powołując się na ostatnie dane o zatrudnieniu i wydatkach konsumentów, pozytywnie odniósł się do stanu amerykańskiej gospodarki. Ostrzegł jednak przed zbyt wysokim poziomem deficytu budżetu federalnego. W takich warunkach najważniejsze indeksy umiarkowanie wzrosły - Dow Jones umocnił się o 0,28% do 11059, S&P zyskał 0,35% osiągając 1280pkt, a Nasdaq wzrósł o 0,63% do 2276 pkt.
Akcjom pomogła też spadek cen ropy - wywołał on wzrosty akcji zwłaszcza wśród linii lotniczych oraz producentów samochodów. Akcje Continental Airlines i AMR Corp (właściciela American Airlines) wzrosły odpowiednio o 3,9% i 3,4%, a Ford Motor Co zyskał 1%.
W czasie środowych notowań inwestorzy poznali również dynamikę produkcji przemysłowej w styczniu - spadek o 0,2%. Dziś na rynek napłyną dane o tygodniowej liczbie nowych podań o zasiłki dla bezrobotnych, poznamy także wartość indeksu Philadelphia Fed.
Dopóki kwestia podwyżek stóp procentowych pozostaje nierozstrzygnięta giełda amerykańska będzie najprawdopodobniej pozostawać w trendzie horyzontalnym. Dopiero zakończenie serii podwyżek stóp federalnych może dać impuls do wybicia się kursów akcji w górę.
Piotr Jabłoński