Powodem piątkowego umocnienia złotego były wypowiedzi minister finansów Z. Gilowskiej dotyczące przystąpienia Polski do strefy euro. Według jej opinii Polska ma szansę znaleźć się w strefie euro w 2011 r. Złoty nie zareagował na wypowiedzi członka RPP M. Pietrewicza, który niepokoi się wzrostem notowań złotego. W jego opinii osłabienie złotego wobec euro do poziomów 4,00 - 4,05 wspomogłoby eksport, który jest główną siła napędową polskiej gospodarki. Niestety najbliższe dni mogą przynieść w dalszym ciągu napływ krótkoterminowego kapitału spekulacyjnego na rynek polski co spowoduje dalszy wzrost notowań złotego.

Na rynku EUR/USD mamy do czynienia z wyraźnym powrotem kursu powyżej poziomu 1,1900. Powodem tego wzrostu są słabe dane dotyczące wskaźnika Michigan Sentiment oraz realizacja zysków ze strony inwestorów po całotygodniowych spadkach kursu EUR/USD. O godz. 14.30 poznaliśmy dane o PPI z USA, które wzrosło o 0,3% w styczniu wobec oczekiwań wzrostu na poziomie 0,2%. Wskaźnik Michigan Sentiment wyniósł 87,4 pkt. wobec oczekiwanych 91,5 pkt. Dane te wyraźnie osłabiły amerykańską walutę. W dalszym ciągu jednak na EUR/USD brak jest wyraźnego trendu w krótkim okresie czasu.