Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

Dzisiejszy dzień na krajowym rynku walutowym jest niejako kontynuacją wczorajszego popołudnia, gdy złoty zaczął odrabiać już poprzednie straty. Kurz po burzy związanej z problemami budżetowymi (artykuł w "Rzeczpospolitej" sugerujący możliwe obniżenie 5-7,5mld zł wpływów do budżetu z tytułu podatków) zdaje się już opadać. Rękę do umocnienia złotego przyłożył dziś również po części słabnący na rynku międzynarodowym dolar amerykański.

Publikacja: 23.02.2006 13:53

Od rana poznaliśmy dane na temat sprzedaży detalicznej w styczniu. Prognozowano jej wzrost na poziomie 6,5%, natomiast faktycznie mieliśmy do czynienia ze wzrostem o 8,6%. To również złotemu dodało skrzydeł. Zbliżona do prognoz okazała się publikacja danych na temat stopy bezrobocia, która w styczniu wyniosła 18% wobec prognozowanych 18,1%. Z ciekawszych informacji: na temat wstąpienia do strefy euro wypowiedział się dziś Prezydent Lech Kaczyński. Wyraził obawy, że szybkie wprowadzenie Wspólnej waluty spowodowałoby nieunikniony wzrost cen i obniżenie życia ludności. Trochę racji w tym jest, ale to tak, jak z psującym się zębem. Trzeba swoje przecierpieć na poczet przyszłych korzyści i odkładanie w czasie wejścia do unii monetarnej nie jest obecnie najlepszym pomysłem.

USD/PLN

Z technicznego punktu widzenia na dolarze względem krajowej waluty w zasadzie niewiele się zmieniło. Nie udało się bykom trwale przełamać oporu przy cenie 3.2150 i w rezultacie widoczne jest cofnięcie się z tego poziomu. Obecnie wsparciem są okolice 3.1400/50 i można zakładać, że tutaj z kolei popyt zdoła się pokazać. Zejście pod 3.14 (również 61,8% zniesienie ostatniej fali wzrostowej z końca stycznia) kazałoby się spodziewać spadku w stronę styczniowego dołka przy 3.09, czyli skorygowania poprzedniej fali wzrostowej w całości. Oporem (i to umocnionym) pozostaje teraz poziom 3.2150 i dopiero wybicie powyżej tej podażowej bariery uznać będzie można za sygnał nieco poważniejszych kłopotów posiadaczy złotego. Jak na razie ostatnie osłabienie krajowej waluty mieściło się w zakresie krótkoterminowego horyzontu, w jakim kurs przebywa już trzeci tydzień.

EUR/PLN

Umocnienie krajowej waluty widoczne jest także na eurozłotym. Tutaj również sytuacja posiadaczy złotego wydaje się w miarę dobra. Nie udało się kupującym trwale przekroczyć poziomu około miesięcznej linii trendu spadkowego i ostatecznie skończyło się tylko na jej nieznacznym naruszeniu przy 3.81. Obecny od niej odwrót może ponownie sugerować możliwość skierowania się cen w stronę 3.7500/50, czyli rejonu ostatnich wsparć, które mają kluczowe znaczenie również w średnim terminie. Ich przełamanie kazałoby się bowiem spodziewać kontynuacji spadku w stronę około 3.6850, czyli 161,8% wysokości konsolidacji z ostatnich tygodni. Poprzez wczorajsze odbicie od wspomnianej linii trendu zwiększyła ona jedynie swoje podażowe znaczenie, a zatem warto na nią zwrócić teraz baczniej uwagę w przypadku kolejnej próby jej sforsowania. Jej przełamanie otwierałoby wówczas drogę do osłabienia złotego w stronę 3.8650.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Na fali deprecjacji krajowej waluty w ostatnich dniach nie udało się przełamać jednak poziomu 3.5150, czyli oporu w postaci górnego ograniczenia formacji trójkąta, w którego zakres ceny się niedawno cofnęły, po wcześniejszym wybiciu dołem. Podobnie, jak miało to miejsce na poprzednich parach, również tutaj opór został wybroniony, co może teraz dawać posiadaczom złotego nadzieje, że ostatnie, dynamiczne osłabienie krajowej waluty było jedynie jednorazowym incydentem i duzi inwestorzy ponownie zainteresują się krajową walutą. Obecnie wsparciem jest poziom 3.45 oraz nieco niżej także poziom 3.43. Przełamanie tych barier otwierałoby drogę do wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali spadkowej. Na razie pozostaje jedynie czekać na kierunek wybicia. Wspomniana obrona oporów stawia teraz posiadaczy krajowej waluty w nieco lepszym świetle.GBP/PLN

Ostatnie oscylacje cen nie zmieniają za to w ogóle sytuacji na parze funta względem krajowej waluty. Tutaj już około dwóch miesięcy można mówić o dość szerokim horyzoncie cenowym w zakresie ok. 5.47 - 5.65 i póki kurs wyraźniej się nie wybije poza ten rejon, nadal sytuacja pozostawała będzie bez zmian. Sam fakt utworzenia takiej konsolidacji sprzyja jednak cały czas posiadaczom krajowej waluty bowiem dojście do poziomu 5.65 nie spowodowało nawet przetestowania poziomu 38,2% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, zapoczątkowanej w listopadzie, zatem biorąc pod uwagę skalę odreagowania nadal można zakładać, że rynek pozostaje pod presją sprzedających.

CHF/PLN

Nieźle radzą sobie także posiadacze krajowej waluty względem franka szwajcarskiego. Osłabienie z ostatnich dni doprowadziło co prawda do powrotu nad przełamane wsparcie w postaci ostatnich dołków przy 2.4320, ale ostatecznie nie udało się kupującym wyprowadzić cen ponad poziom około miesięcznej linii trendu spadkowego, z której doszło do niemal idealnego odbicia, a co za tym idzie, jej wiarygodność uległa kolejnemu zwiększeniu. Przypomnę, że analogiczna linia zdołała również zatrzymać popyt na parze eurozłotego. Obecnie zatem od góry rynek ograniczony jest wspomnianą linią bessy, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 2.4450, natomiast od dołu wsparcia doszukiwać należałoby się w rejonie dołków ustanowionych kilka dni temu na przełomie tygodnia przy cenie 2.40. Ich przekroczenie kazałoby się spodziewać kontynuacji dotychczasowego trendu aprecjacji złotego. W przypadku przełamania 2.4450 można się spodziewać pogłębienia korekty w stronę kolejnego poziomu o charakterze podażowym, czyli 2.4900/50. Jak na razie posiadacze krajowej waluty cały czas trzymają rękę na pulsie.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama