Naszym zdaniem stopy nie zostaną obniżone, co może wywołać nieznaczne osłabienie się złotego, o ile podczas popołudniowej konferencji prasowej nie pojawią się sygnały przybliżające taki ruch w marcu. Tyle, że na niekorzyść złotego i tak będzie działać czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego, gdzie spodziewana jest decyzja o podwyżce stóp procentowych. Dzisiejsza decyzja resortu finansów o ustaleniu wysokości oferty 2-letnich obligacji na poziomie 1,8 mld zł, czyli dolnych widełkach podawanego wcześniej przedziału, pokazuje, że Ministerstwo obawia się, iż najbliższy tydzień będzie gorszy także dla rynku długu. Bez większego echa przeszła (na razie) poranna wypowiedź minister Zyty Gilowskiej, która zagroziła dymisją w przypadku, kiedy miałoby nie dojść do uchwalenia przygotowywanej przez jej resort projekt gruntownej reformy w finansach publicznych. Dodała, iż pierwsze ustawy mogą opuścić MF już w marcu.
Spokojnie było dzisiaj również na rynku eurodolara, który oscylował w przedziale 1,1837-62. Opublikowane przed południem dane z Eurostrefy przeszły bez większego echa, chociaż potwierdziły, iż podwyżka stóp przez ECB jest tylko kwestią czasu. Mowa tu o wzroście podaży pieniądza M3 w styczniu o 7,6 proc. r/r wobec szacowanych 7,3 proc. r/r. Z kolei z USA nadeszły gorsze dane o sprzedaży nowych domów w styczniu, której dynamika spadła o 5 proc. m/m. Na uwagę zasługuje jednak fakt rewizji do góry danych za grudzień z 2,9 proc. do 3,8 proc. m/m. Biorąc pod uwagę jutrzejsze dane o drugim odczycie PKB za IV kwartał, a także indeksie aktywności gospodarki w regionie Chicago i zaufaniu konsumentów za luty, wydaje się, że jest jeszcze pole do umocnienia się amerykańskiej waluty.
Autor: Departament Doradztwa i Analiz Domu Maklerskiego TMS Brokers S.A.