Ekonomiści prognozowali, że wyniesie 102,2 pkt. Indeks zaufania amerykańskich konsumentów zgodnie z opublikowanym komunikatem Conference Board spadł w lutym do 101,7 pkt., ze 106,8 w poprzednim miesiącu. To najniższy poziom od 3 miesięcy! Analitycy spodziewali się, że indeks spadnie w lutym do 104 pkt., z odnotowanego przed korektą poziomu 106,3 pkt. Sprzedaż domów na rynku wtórnym w styczniu w Stanach Zjednoczonych spadła o 2,8 procent (prognoza zakładała +2,3 procent). Niekorzystny był również wydźwięk opublikowanego indeksu Chicago PMI, który w lutym wyniósł 54,9 punktu (prognoza wskazywała na możliwość wzrostów nawet do 59 punktów). W konsekwencji na rynku eurodolara doszło do pierwszej od 17 lutego silnej wyprzedaży waluty amerykańskiej. Ekstremum, jakie wykształciło się na tej parze wyniosło 1,1949.
O godzinie 10:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,1940 dolara.
Dzisiaj rynek pozna kolejną serię ważnych informacji statystyczno-ekonomicznych. Jak zwykle te najbardziej istotne napłyną ze Stanów Zjednoczonych. Na szczególną uwagę zasługują indeks ISM za luty (rynek oczekuje poprawy ostatniego odczytu i wzrostu do 56 punktów) oraz tygodniowy raport o zmianie zapasów paliw.
Sytuacja techniczna: wskazywany wczoraj poziom 1,1880 stał się doskonałym kierunkowskazem zmian wartości euro do dolara. Trwałe przejście przez to miejsce charakterystyczne, które dzisiaj stało się wyraźnym wsparciem dało sygnał do rozwinięcia fali wzrostów ze szczytem na 1,1949. Sytuacja byków uległa więc przynajmniej krótkotrwałej poprawie. Aktualny obraz wskazań technicznych jest dość trudny do jednoznacznego rozstrzygnięcia. Niebezpieczeństwo powrotu do spadków po wczorajszym wybiciu z pewnością wzrosło, ale technika zdaje się sugerować, że atak na kolejne szczyty jest w dalszym ciągu prawdopodobny. Obecny obszar krótkookresowej konsolidacji (1,1925 - 1,1945) potraktowany może zostać bowiem jako przystanek. Kluczowym poziomem dla dzisiejszej sesji jest 1,1955, którego przejście zachęcić może zwolenników słabego dolara do odnawiania swoich transakcji. Nadal jednak większość inwestorów liczyć będzie, że rozstrzygnięcie nadejdzie wraz z jutrzejszą decyzją Europejskiego Banku Centralnego. Nie należy też zapominać, że w kontekście długiego okresu znajdujemy się w dalszym ciągu w silnym trendzie spadkowym.
RYNEK KRAJOWY