Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień nie był zbyt ciekawy na rynku walutowym. Jedynie czwartkowa sesja doprowadziła do nieco większego rozruszania graczy, gdzie udało się na eurodolarze wybić z 3-tygodniowego horyzontu górą. Dość wysokie notowania eurodolara utrzymują się jeszcze przez piątkowe popołudnie, zatem można zakładać, że spadek wartości amerykańskiej waluty ma sporą szansę być nadal kontynuowany.

Publikacja: 03.03.2006 16:50

Ostatnie dni obfitowały w kilka ciekawych wydarzeń makroekonomicznych. Poznaliśmy decyzję Rady Polityki Pieniężnej, która dokonała cięcia stóp procentowych o 25pb. Decyzja była zgodna z prognozami i nie było tym samym widać większego wpływu na krajowy rynek walutowy, który w minionych dniach zachowywał się bardzo spokojnie i na większości par mamy od dłuższego czasu do czynienia z ruchem w bok. Sytuacji nie zmieniły również zbliżone do prognoz dane na temat PKB za IV kwartał w Polsce (4,2%), USA (1,6%) i Eurolandzie (0,3%). Czwartkowe umocnienie euro przypisuje się szefowi ECB (doszło do wzrostu stóp o 25pb), który na konferencji zasygnalizował rosnące ryzyko inflacji (presja na dalszy wzrost stóp).

Nadchodzący tydzień będzie już nieco spokojniejszy pod względem publikacji danych makro. W poniedziałek poznamy zamówienia fabryczne w USA, we wtorek wydajność pracy. Na środę zaplanowano cotygodniowe dane na temat zmiany zapasów paliw. W czwartek zapoznamy się również z cotygodniowymi danymi o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tutaj od razu uwaga, bowiem te dane mogą mieć w tym tygodniu nieco większe znaczenie ze względu na to, że poprzedzają publikację comiesięcznego raportu z rynku pracy, który jest w zasadzie kluczową informacją tego tygodnia. Raport zostanie oczywiście tradycyjnie opublikowany w piątek, natomiast na czwartek zaplanowano jeszcze bilans handlu zagranicznego, natomiast na piątek, oprócz raportu z rynku pracy, dane o deficycie budżetowym. Wygląda więc na to, że kumulacja istotnych informacji o charakterze fundamentalnym szykuje nam się na koniec tygodnia, co może z kolei przełożyć się w pierwszej jego części na efekt wyczekiwania, czyli po prostu na spokojne zachowanie rynku i wahania w niewielkim zakresie. Spójrzmy zatem jak wygląda sytuacja techniczna na poszczególnych parach.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Miniony tydzień na rynku eurodolara ma sporą szansę okazać się przełomowy, jeśli chodzi o spojrzenie krótkoterminowe. Rynek przebywał tu bowiem w zakresie około 3-tygodniowej konsolidacji 1.1830 - 1.1975. Czwartkowa sesja przyniosła wreszcie wybicie górą poza ten obszar i tym samym krótkoterminowa przewaga leży teraz po stronie posiadaczy krótkich pozycji w amerykańskiej walucie. W ujęciu średnioterminowym w zasadzie niewiele się zmieniło. Rynek nie reaguje już na poziom linii szyi 2-letniej RGR. Cała konsolidacja z lutego odbywała się w zasadzie na jej poziomie. Można więc sądzić, że negatywna wymowa całej formacji ulega zmniejszaniu. Oporem o charakterze średnioterminowym jest obecnie cena 1.2320, natomiast wyżej również zakres 1.2550 - 1.26.

Reklama
Reklama

USD/JPY

W dość interesującym technicznie miejscu znajduje się obecnie para dolarjena.

Udało się wyhamować zeszłotygodniową wyprzedaż w rejonie średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Co ciekawe, zbiegło się to również z poziomem 61,8% zniesienia fali wzrostowej, zapoczątkowanej w styczniu. Dodatkowo oscylacje cen z ostatnich dni przybrały kształt formacji odwróconej RGR, co mogłoby obecnie zapowiadać aprecjację amerykańskiej waluty. Byki mają więc szansę jeszcze powalczyć, natomiast bardzo niepożądany byłby w obecnej sytuacji spadek pod poziom minimów z tego tygodnia. Taki układ winien zachęcić do kontynuacji wyprzedaży dolara w stronę styczniowych minimów, czyli do okolic 113.44.

EUR/JPY

Minione dni na eurojenie stały zdecydowanie pod znakiem osłabienia japońskiej waluty. Traciła ona w zasadzie od samego początku tygodnia po tym, jak nie udało się podaży docelowo zejść pod poziom styczniowego dołka (zabrakło kilku pipsów). Druga część tygodnia charakteryzowała się jeszcze przyspieszeniem tempa wzrostowego odbicia (impuls dało umocnienie czwartkowe euro względem dolara). Ostatnie zmiany cen w ujęciu średnioterminowym nie zmieniają natomiast w ogóle sytuacji. Tutaj od paru miesięcy trwa konsolidacja w zakresie 137.00 - 143.50 i odbicie z tego tygodnia jedynie ten zakres przypieczętowało.GBP/USD

Ostatnie dni nie przyniosły poważniejszych rozstrzygnięć na parze funta względem amerykańskiej waluty. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni można mówić o ukształtowaniu się niewielkiego kanału wzrostowego. Obecnie jego zakres to ok. 1.7410 - 1.7610. Jeśli chodzi o sytuację w średnim terminie, to tutaj istotna wydaje się kilkumiesięczna linia trendu wzrostowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.7330 i jej przełamanie byłoby sygnałem kończenia ostatniej, kilkumiesięcznej konsolidacji. Minimalnym zasięgiem spadku (umocnienia dolara) wydawałby się w takim układzie poziom 1.7050. Póki co, nadal rynek wydaje się niezdecydowany, co zresztą widoczne jest również na pozostałych parach, gdzie zamiast wyraźnych trendów od dłuższego czasu utrzymują się ruchy horyzontalne.

Reklama
Reklama

USD/CHF

Podobnie rzecz się ma na parze dolara względem franka szwajcarskiego. O ile w krótkim terminie sytuacja posiadaczy amerykańskiej waluty za sprawą czwartkowego przebicia poziomu 1.3050 uległa pogorszeniu, o tyle w średnim terminie nadal nie widać konkretnego kierunku. Po raz kolejny rynek odbił się od okolic szczytu z kwietnia 2004r. w rejonie 1.3230. Wcześniej nieudany atak obserwowaliśmy również w listopadzie. Można więc zakładać, że opór uległ umocnieniu i teraz jego podażowe znaczenie jeszcze zwiększyło swoją wagę. Co istotne, dzieje się to w rejonie 61,8% zniesienia całego trendu spadkowego z okresu 2003 - 2004. Póki zatem nie uda się bykom trwale rozprawić ze wspomnianym rejonem, ciężko się doszukiwać pozytywnych sygnałów dla dolara. udany atak na 1.3230 miałby szansę doprowadzić do wzrostu w stronę 1.4270, czyli szczytu z 2003r.

Rynek krajowy

USD/PLN

Podsumowując tydzień na rynku dolara względem złotego można by w zasadzie powtórzyć to, co było pisane przed tygodniem. Niestety od początku lutego rynek wpadł tu w konsolidację w dość wąskim zakresie i jak na razie nie widać specjalnie chęci do wybicie się poza jej zakres. Sytuacja nie uległa zatem absolutnie żadnym zmianom. Ograniczeniem tego krótkoterminowego horyzontu jest zatem zakres 3.14 - 3.2150, natomiast jeśli przyjrzymy się sytuacji z nieco szerszej perspektywy, to rynek nadal porusza się w zakresie niemal już rocznej formacji prostokąta ograniczonej rejonem 3.11 - 3.45. Czekamy zatem nadal na rozstrzygnięcia.

EUR/PLN

Reklama
Reklama

Bez większych zmian przedstawia się również sytuacja na rynku eurozłotego, choć tutaj jest już zdecydowanie bliżej jakiś rozstrzygnięć. Od początku grudnia można tu mówić o tworzeniu formacji trójkąta zniżkującego. Obecnie jego górne ograniczenie zlokalizowane jest przy cenie ok. 3.80, natomiast dolne na 3.75. Zakres wahań ulega zatem zmniejszaniu i można zakładać, że rynek będzie się musiał już niebawem zdecydować, którą stronę wybrać. Aktualnie wymowa formacji jest negatywna i zapowiada wybicie dołem i kontynuację poprzedzającego ją, średnioterminowego trendu aprecjacji złotego. Póki jednak poziom 3.75 nie zostanie wyraźnie przebity, byki nadal mogą mieć nadzieje, że uda się ostatecznie doprowadzić do wybicia górą i tym samym nieco zmniejszyć podażową wymowę ostatnich wahań. Również końcówka tygodnia przyniosła już nieco bardziej wyraźne osłabienie złotego, które testując w piątkowe popołudnie okolice 3.80 - 3.81 może sugerować, że byki zbierają siły do uderzenia. Rozstrzygnięcia zapowiadają się już niebawem.

PLN BASKET

Jeśli chodzi o koszyk względem krajowej waluty, to minione dni również nie wprowadziły tu jakiś rozstrzygnięć. Można zakładać, że kurs w dalszym ciągu porusza się w zakresie już około 2-miesięcznej formacji trójkąta symetrycznego (jego dolne ograniczenie uległo nieznacznej modyfikacji). Obecnie jej zakres to 3.4550 - 3.51. O dalszym kierunku zmian cen zadecyduje oczywiście wybicie i póki ceny znajdują się we wspomnianym zakresie, ciężko jest ferować jakieś wyroki. Można jedynie stwierdzić, że biorąc pod uwagę cały, średnioterminowy trend umocnienia złotego, większym prawdopodobieństwem charakteryzuje się obecnie wariant wybicia dołem i kontynuacji dotychczasowej tendencji aprecjonującej krajową walutę.

GBP/PLN

W miarę spokojnie przebiegały także notowania na parze funta względem krajowej waluty. Tutaj także wymowa ostatnich wahań, zwłaszcza biorąc pod uwagę ujęcie średnioterminowe, sprzyja generalnie posiadaczom krajowej waluty. Od ponad dwóch miesięcy mamy do czynienia z horyzontem w zakresie 5.47 - 5.65 i teoretycznie o dalszym kierunku zmian cen zadecydować powinno wybicie się kursu poza ten zakres. Nieco bliższym oporem jest jeszcze krótkoterminowa, miesięczna linia trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 5.56. Jeśli udałoby się ją bykom obecnie przekroczyć, będzie to już sygnał dalszego utrzymywania się aktualnej konsolidacji. Do momentu, gdy kurs znajduje się pod jej poziomem można zakładać, że krótkoterminowo przeważa presja podażowa, a zatem bliżej nam do przetestowania dolnego ograniczenia horyzontu (5.47), aniżeli górnego (5.65). W średnim terminie ostatnie dni oczywiście sytuacji nie zmieniły.

Reklama
Reklama

CHF/PLN

Bardzo ciekawie prezentuje się aktualna sytuacja techniczna na parze franka

względem krajowej waluty. Końcówka tygodnia przyniosła już atak na kilkutygodniową linię trendu spadkowego (mniej więcej podobnie, jak w przypadku eurozłotego), która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 2.4350. Można zakładać, że jej przełamanie odbierałoby niedźwiedziom część krótkoterminowych argumentów. Głównym natomiast wsparciem w krótkim terminie są okolice niedawnych minimów, czyli rejon 2.4000/50. Można zakładać, że wybicie się poza ten obszar przełoży się już na wyznaczenie jakiegoś bardziej zdecydowanego ruchu tym bardziej, że miejsca na dalsze oscylacje robi się już coraz mniej. Jeśli natomiast chodzi o ujęcie średnioterminowe, to posiadacze złotego nie mają nadal żadnych powodów do obaw. Pierwszym, poważnym sygnałem zmiany trendu będzie dopiero przełamanie 2-letniej linii bessy przy cenie 2.5350.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama