Po godzinie 9:00 dolara wyceniano na 3.16 zł. a odchylenie od parytetu spadło poniżej 18% po jego mocnej stronie.
Oceniając pespektywy złotego na najbliższe dni warto zwrócić uwagę na wydarzenia, jakie miały miejsce w zeszłym tygodniu. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o 25 pkt. bazowych, tym samym stopa referencyjna znalazła się na poziomie 4%. Pomimo, iż komunikat wydany po posiedzeniu nie daje istotnych wskazówek, co do dalszego kierunku polityki to po publikacji danych o PKB w IV kwartale ubiegłego roku kontynuacja obniżek stóp w najbliższych miesiącach wydaje się mało prawdopodobna. Solidny, prawie 10% wzrost inwestycji przy stabilnie rosnących wydatkach konsumpcyjnych wskazują na dobre perspektywy koniunktury w najbliższych miesiącach i wzrost ryzyka pojawienia się większej presji inflacyjnej. W tej sytuacji korekta na rynku długu wydaje się tylko kwestią czasu, a to może niekorzystnie przełożyć się na wartość naszej waluty. Nie bez znaczenia na kondycję rynków emerging oraz w naszym regionie mają perspektywy wzrostów stóp na rynkach bazowych. Po ostatniej decyzji ECB o 25 pkt. podwyżce stóp zwiększyły się oczekiwania na dalsze zacieśnianie polityki monetarnej, co może skutkować gorszym nastawieniem do rynków wschodzących. Podobnie trzeba postrzegać wydarzenia za oceanem, gdzie również prognozuje się kontynuację cyklu podwyżek przynajmniej do połowy bieżącego roku.
Z czynników wewnętrznych na ogólną sytuację i pogorszenie nastrojów nakładają się również niepokoje polityczne, związane z konfliktem PiS-u z pozostałymi sygnatariuszami Paktu Stabilizacyjnego oraz spekulacje odnośnie przyszłości minister finansów w rządzie. Co prawda w chwili obecnej nie wydarzyło się nic, co mogłoby w radykalny sposób wpłynąć na zachowanie inwestorów, jednak wydarzenia z zeszłego tygodnia wciąż przypominają o ryzyku politycznym. W szczególności trzeba zauważyć, iż szanse na przeprowadzenie reform finansów publicznych w najbliższym czasie wydają się nikłe ze względu na chwiejność poparcia rządu mniejszościowego.
W najbliższych dniach na rynek nie wpłyną bardziej istotne informacje makroekonomiczne - te (w szczególności dane o inflacji) pojawią się w przyszłym tygodniu. Dlatego też warto również zwrócić uwagę na technikę, która przedstawia się dla naszej waluty dość niekorzystnie. Łatwy powrót kursu EURPLN powyżej oporu zlokalizowanego przy cenie 3.8050 sugeruje dalsze wzrosty w kierunku kolejnego oporu przy cenie 3.8350. Przełamanie tego poziomu powinno prowadzić do wzrostów w kierunku rejonu 3.86-3.87. Wsparcia zlokalizowane są w okolicach 3.8050, który powinien skutecznie powstrzymywać spadki kursu, a następnie 3.79. Na rynku USDPLN od początku lutego pozostajemy w trendzie bocznym ograniczonym poziomami 3.14-3.21. W obecnej sytuacji zakładając wzrosty kursu EURUSD górny zakres kanału nie powinien zostać zagrożony. Najbliższym oporem jest cena 3.19 i nie można wykluczyć jej solidnego testu. Ewentualne spadki w rejony 3.14-3.15 powinny przyciągnąć ponownie popyt na amerykańską walutę.
Autor: Tomasz Wronka