Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia przyniósł wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty na rynku międzynarodowym. Bykom na eurodolarze nie pomogły nawet dobre dane na temat styczniowej sprzedaży detalicznej w Eurolandzie, której wzrost prognozowany był na poziomie 0,6%, natomiast faktycznie doszło do wzrostu o 0,9%. Na korzyść amerykańskiej waluty zapisać można z kolei popołudniowe dane na temat zamówień fabrycznych (również za styczeń), które co prawda spadły o 4,5%, ale było to mniej, niż oczekiwali analitycy (-5%).

Publikacja: 07.03.2006 06:50

Na dzisiaj nie zaplanowano istotnych danych. W południe zapoznamy się z zamówieniami w przemyśle w Niemczech. Prognozy mówią i ich wzroście o 1,3%. Na 14.30 zaplanowano natomiast publikację danych na temat wydajności pracy w IV kwartale w USA. Tutaj z kolei szacuje się jej spadek o 0,3%. Wygląda więc na to, że obecne wahania na rynku walutowym nie mają zbyt wielu przyczyn o podłożu fundamentalnym i bardziej należałoby się przyjrzeć sytuacji technicznej.

EUR/USD

Przypomnę, że ubiegły tydzień na eurodolarze przyniósł ważny sygnał w postaci wybicia się rynku górą z około 3-tygodniowej konsolidacji 1.1830 - 1.1975. Mogło to sugerować, że mamy do czynienia z początkiem osłabienia dolara na nieco większą skalę. Ostatecznie skończyło się jedynie na przetestowaniu na początku wczorajszych notowań okolic 1.21 i z tego rejonu przez niemal cały dzień obserwowaliśmy regularne proces umacniania się amerykańskiej waluty. Jedynie w późnych godzinach wieczornych doszło do wyznaczenia nieznacznego odreagowania z okolic 1.1985, ale na ranem dolar ponownie się umocnił i testowaliśmy już 1.1950. Jest to o tyle istotne, że to nocne wahnięcie doprowadziło już do utworzenia prawego ramienia niewielkiej, 3-dniowej formacji RGR i właśnie spadek pod okolice 1.1985 sugerował, że możemy mieć do czynienia z dalszym umacnianiem dolara, czyli krótko mówiąc z cofnięciem się w rejon ostatniego, 3-tygodniowego horyzontu, którego górnym zakresem był 1.1975. Jest to pozytywny dla posiadaczy amerykańskiej waluty sygnał i jeśli nie uda się bykom szybko wyprowadzić cen ponownie nad rejon 1.20, wówczas można się spodziewać przetestowania okolic dolnego ograniczenia niedawnej konsolidacji, czyli 1.1830/50.

USD/JPY

Umocnienie amerykańskiej waluty widoczne jest także na dolarjenie. Tutaj główną zasługą było utworzenie w ubiegłym tygodniu formacji odwróconej RGR. Wyjście nad 116.50 stanowiło tu sygnał kupna i od tego momentu mamy do czynienia z zapoczątkowaniem korekty fali spadkowej sprzed dwóch tygodni. Obecnie oporem jest 117.12, gdzie zlokalizowane jest ostatnie, 61,8% zniesienie niedawnej fali osłabienia dolara. Jak na razie, poziom ten zdołał zatrzymać kupujących i obserwujemy pod nim niewielką konsolidację. Jego wyraźne przełamanie winno doprowadzić do skorygowania niedawnej fali spadkowej w całości, czyli wzrostu wartości dolara do poziomu 119.00. Nieco wcześniej podaży można się jeszcze spodziewać przy 118.70, czyli ponad miesięcznej linii trendu spadkowego (choć ze względu na jedynie dwa punkty styczne nie należy do niej przykładać jakieś szczególnej wagi).

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Mniej więcej analogiczną linię na początku tygodnia przełamał eurojen. Obecnie obserwujemy tu cofnięcie się kursu z nieco wyższego poziomu. Wiele zależało teraz będzie od zachowania się cen w rejonie przełamanej linii trendu (aktualnie 140.40). Jeśli uda się zatrzymać widoczne od paru godzin umocnienie jena przed jej poziomem, można tu będzie mówić jedynie o ruchu powrotnym, co nadal dawałoby szanse posiadaczom długich pozycji. Jeśli natomiast nie uda się utrzymać najbliższego wsparcia, wówczas liczyć należałoby się z przyspieszeniem spadku i wyznaczeniem zdecydowanie głębszej korekty zeszłotygodniowej, wyraźnej fali wzrostowej.

GBP/USD

Jeśli chodzi o wahania cen na parze funta względem dolara, to tutaj wczorajsze umocnienie amerykańskiej waluty w zasadzie wpisuje się w zakres aktualnych oscylacji w rejonie 3-tygodniowego kanału wzrostowego. Obecnie jego ograniczenia to 1.7430 - 1.7630. Wczorajszy początek notowań doprowadził do odbicia się od ograniczenia górnego, natomiast dzisiejsze, poranne godziny handlu przyniosły już test okolic ograniczenia dolnego. Można się spodziewać, że dopóty kurs oscyluje w zakresie tej formacji, dopóki ciężko tu mówić i jakimś bardziej wyraźnym kierunku zmian cen. Dopiero wybicie się poza wspomniany zakres winno się przełożyć na pojawienie jakiś jednoznacznych impulsów, choć pamiętajmy, że w przypadku np. wybicia dołem nieco niżej popyt winien się pojawić jeszcze na 1.7340, czyli w rejonie średnioterminowej linii trendu wzrostowego.

USD/CHF

Niemal lustrzanym odbiciem wahań eurodolara było zachowanie dolara względem franka szwajcarskiego. Pierwsze godziny notowań wypadały jeszcze na niekorzyść posiadaczy amerykańskiej waluty, ale później popyt się zmobilizował i oglądamy już umocnienie się dolara. Co ważne, również na tej parze doszło do ukształtowania niedużej (odwróconej) formacji RGR z linią szyi w rejonie 1.3020. Wyjście nad jej poziom przełożyło się w porannych godzinach handlu na dalsze umocnienie dolara i obecnie można się spodziewać, że będziemy świadkami testu okolic 1.3080, czyli wewnętrznej linii trendu, której przełamanie w ubiegłym tygodniu doprowadziło do pogorszenia sytuacji posiadaczy amerykańskiej waluty. Jeśli udałoby się kupującym nad jej poziom powrócić, byłby to dodatkowy impuls popytowy, sugerujący możliwość przetestowania okolic kolejnego poziomu o charakterze podażowym, czyli 1.3170.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama