Powód? Ostatnie wypowiedzi członków FED (Poole,Moskow), podwyżki stóp procentowych w strefie euro i ogólnoświatowy trend na zacieśnianie polityki monetarnej spowodowały gwałtowany odpływ środków z aktywów denominowanych w walutach gospodarek wschodzących, a także skrócenie pozycji w samych walutach. Tracił złoty, korony: czeska, słowacka, islandzka, węgierski forint i turecka lira. Przecena ogarnęła także rynki giełdowe i długu. O spadkach decydowały nie tylko czynniki zewnętrze, ale także te krajowe. W przypadki Polski mowa tu m.in. o zamieszaniu na scenie politycznej i groźbie przedterminowych wyborów, konflikcie na linii KE-Unicredit-polski rząd, mocno wątpliwej sytuacji polskich finansów publicznych itp., itd. O godz. 16:45 kurs EUR/PLN wynosił 3,8885, kurs USD/PLN 3,2610, a odchylenie -15,82%

Notowania EUR/USD podczas sesji europejskiej w zasadzie obroniły wsparcia na figurze 1,19, co może być nieco "niepokojącym" sygnałem w kontekście ostatnich parodolarowych informacji. Mowa tutaj o ostatnich wypowiedziach Williama Poole?a i Michaela Moskowa z FED, które doprowadziły do wzrostu rynkowych oczekiwań co do kształtowania się poziomu stóp procentowych w najbliższych miesiącach. W efekcie pojawiły się głosy, że w do końca roku główna stopa funduszy federalnych może wzrosnąć nawet do poziomu 5,50 proc. Wydaje się jednak, że ten zbytni optymizm rynku nie jest do końca uzasadniony. Warto przypomnieć, że sami członkowie FED przyznawali, że wiele będzie zależeć od kolejnych danych makroekonomicznych. Tych dzisiaj nie było, ale od jutra rozpoczyna się "festiwal" kluczowych informacji - o godz. 14:30 poznamy dane o deficycie handlowym USA za styczeń, a styczeń piątek kluczowe comiesięczne dane z rynku pracy. Z kolei jeszcze dzisiaj dzisiaj o godz. 18:00 swoje wystąpienie na forum bankowym będzie miał szef Zarządu Rezerwy Federalnej, Ben Bernanke. Jego wystąpienie będzie uważnie obserwowane przez rynki, choć ktoś może powiedzieć, że ten fakt, może być już w bieżących cenach dolara. Co zatem z EUR/USD? Wydaje się, że z kolejną sprzedażą można wstrzymać się do osiągnięcia poziomów 1,1960-70.

Autorzy: Marek Nienałtowski

Marek Rogalski