Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia amerykańska waluta zaczęła od osłabienia na większości par. Na rynek nie napłynęły jakieś istotne informacje, które mogłyby prowadzić do deprecjacji dolara. Poniedziałek był również dniem wolnym od amerykańskich danych makroekonomicznych. Impulsów można się było jedynie doszukiwać w oświadczeniu Zjednoczonych Emiratów Arabskich odnośnie przewalutowania części swoich rezerw na euro.

Publikacja: 14.03.2006 07:01

Można to jednak traktować bardziej jako impuls, aniżeli faktyczna wycena przez rynek skali tego przewalutowania. Nie bez znaczenia była także aktualna sytuacja techniczna, gdzie ponownie można mówić o powrocie na większości par do krótkoterminowej konsolidacji i wczorajsze osłabienie "zielonego" było właśnie ruchem w tym zakresie (na eurodolarze jest to dobrze znany rejon 1.1825 - 1.1975).

Na dzisiaj impulsów ze strony fundamentalnej można się dopatrywać w publikacji danych makroekonomicznych. O 14.30 zapoznamy się ze sprzedażą detaliczną w Stanach Zjednoczonych za luty. Oczekuje się obecnie spadku o 0,7%, natomiast bez wliczania sprzedaży samochodów -0,3%. O tej samej godzinie podane zostaną informacje odnośnie zmian zapasów w firmach. Tutaj szacuje się ich wzrost o 0,3%. Nie spodziewałbym się jednak jakieś większej reakcji na te ostatnie dane, bowiem obejmują one styczeń, a więc nie są zbyt "świeże". Jeśli chodzi o informacje spoza USA, to od rana o 11.00 podany zostanie indeks koniunktury gospodarczej instytutu ZEW w Niemczech. Dane obejmują już marzec i oczekuje się odczytu na poziomie 70pkt. O godzinie 14.00 dowiemy się jaki był bilans płatniczy w Polsce w styczniu. Obecnie oczekiwania mówią o deficycie na poziomie 290mln EUR.

EUR/USD

Osłabienie dolara, jakie jest tu od wczoraj widoczne nie zmienia w żaden, zasadniczy sposób sytuacji na tej parze. Nadal mamy do czynienia z oscylacjami w niedawnym zakresie konsolidacji, czyli okolic 1.1825 - 1.1975. Obecnie byki próbują sforsować górną barierę tego przedziału. Można się spodziewać, że jeżeli by się to udało, to realnym stałby się ruch w kierunku kolejnego oporu, czyli okolic 1.2040, gdzie zlokalizowana jest około 1,5-miesięczna linia trendu spadkowego. Jak na razie ma ona ograniczone znaczenie, bowiem oparta jest jedynie na dwóch wierzchołkach. Niemniej w razie faktycznego odbicia od jej poziomu zyskałaby ona na wiarygodności jako poziom o charakterze podażowym. Z kolei jej przełamanie prowadziłoby do wzrostu w kierunku zeszłotygodniowych maksimów, czyli 1.21.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Krótkoterminowe problemy z kontynuacją fali aprecjacji dolara widoczne są także na parze dolarjena. Nie udało się jak na razie kupującym trwale sforsować poziomu około 119.00, który był tu najbliższym oporem. Po jego chwilowym naruszeniu ukształtowana została jednodniowa formacja podwójnego szczytu i obecnie tutaj doszukiwałbym się argumentów na rzecz aktualnego osłabienia dolara. Zakresem oporu cały czas pozostaje więc rejon 119.00/38 i dopiero wyraźne przełamanie tej bariery będzie impulsem do dalszej zwyżki. Obecnie najbliższym poziomem wsparcia wydaje się rejon 118.00 i można uznać, że korekta do tych okolic będzie bezpieczna dla dalszych, krótkoterminowych perspektyw strony popytowej na tej parze.

EUR/JPY

W bardzo ciekawym miejscu znajduje się aktualnie para eurojena. Z jednej strony musi reagować na umacnianie się jena względem dolara, ale z drugiej na umacnianie się euro względem dolara. Jak na razie efekt tego jest taki, że na początku wczorajszych notowań udało się kupującym wyjść ponad poziom najbliższego oporu przy cenie 141.66. Mankamentem tego wybicia jest jednak to, że ciężko tu mówić o jakimś wciągnięciu do gry kolejnych kupujących i niewiele wyżej mamy do czynienia ze niewielką stabilizacją kursu. Jak na razie podejmowane były już dwie próby zejścia ponownie pod przełamany wcześniej opór. Póki co bezskutecznie, ale trzeba mieć na uwadze to, że jeżeli by się to udało, wówczas czeka nas korekta poprzedniej fali wzrostowej. Kolejnymi wsparciami będą wtedy 141.37, a niżej 140.70, gdzie zlokalizowana jest ponad 2-tygodniowa linia trendu wzrostowego. Póki zatem poziom 141.66 spełnia swoje popytowe zadanie, strona popytowa nadal utrzymuje tutaj przewagę.GBP/USD

Bardzo ciekawie zachowuje się obecnie funt względem dolara. Końcówka tygodnia przyniosła tu wyraźną falę osłabienia brytyjskiej waluty. Sygnałem do takiego ruchu było przełamanie wsparcia w postaci średnioterminowej linii trendu wzrostowego, nad którą odbywały się kilkudniowe oscylacje. Początek tygodnia przyniósł ukształtowanie niewielkiego, podwójnego dna i obecnie mamy z kolei do czynienia z dosyć istotnym osłabieniem amerykańskiej waluty. Co ciekawe, zdołało ono już skorygować cały, piątkowy spadek i dotrzeć do poziomu przełamanej wcześniej linii trendu, która zlokalizowana jest obecnie w rejonie 1.7360. Obecne wahania są zatem o tyle istotne, że z jednej strony można to interpretować jako jedynie ruch powrotny, potwierdzający pozytywny dla posiadaczy dolara sygnał, ale z drugiej w takich momentach istnieje spore ryzyko powrotu nad przełamane wsparcie, a tym samym można to będzie interpretować jako zanegowanie wybicia i posiadacze długich pozycji będą mieli nieco więcej do powiedzenia w krótkim terminie.

USD/CHF

Kłopoty posiadaczy amerykańskiej waluty widoczne są od wczoraj także na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj bezpośrednią przyczyną było ponowna, nieudana próba wybicia się w piątek ponad poziom 1.3230. Po raz kolejny opór spełnił swoje zadanie, a tym samym jego podażowe znaczenie uległo zwiększeniu. Najbliższego wsparcia można się obecnie doszukiwać na poziomie 1.3064. Jego przekroczenie winno się z kolei przełożyć na spadek w kierunku 1.3018, gdzie zlokalizowany jest kolejny poziom o charakterze popytowym. Jeśli spojrzeć na rynek nieco z dystansu, to sytuacja pozostaje tu w zasadzie bez zmian, czyli od przeszło miesiąca popyt próbuje się wydostać nad poziom 1.3230 i jak na razie można tu bardziej mówić o dosyć szerokiej konsolidacji pod tym poziomem. Jej dolne ograniczenie wyznaczyć można w rejonie zeszłotygodniowego dołka przy 1.29 i dopóty poziom ten nie zostanie przełamany, dopóki posiadacze długich pozycji nadal będą mieli szanse na udany atak na wspomniany opór. Jego ewentualne przełamanie, ze względu na sporą wagę, będzie się wiązało z wyznaczeniem dynamicznej fali aprecjonującej dolara.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama