Reklama

TMS: Komentarz poranny

Rynek międzynarodowy Środa przyniosła dalsze umocnienie się naszej waluty. Wieczorem za jedno euro płacono już mniej niż 3,87 zł, a za dolara nieco powyżej 3,20 zł. Dzisiaj rano złoty otworzył się bez większych zmian. O godz. 9:21 za jedno euro płacono 3,830 zł, a za dolara 3,2115 zł.

Publikacja: 16.03.2006 08:49

Wczoraj napłynęło kilka istotnych informacji z polityki, a także gospodarki. Posłowie zdecydowali, że prace nad powołaniem sejmowej superkomisji ds. banków będą prowadzone w podkomisjach, tak aby wypracować wspólny konsensus (zwłaszcza pomiędzy PiS a LPR), co do kształtu działania tego gremium. Mówi się o tym, że może ono powstać już za tydzień. Na razie jednak jest coraz bardziej nerwowo - szef NBP zarzucił wczoraj, że działalność superkomisji może być niezgodna z konstytucją, a szefowie Ligi Polskich Rodzin przyznali, że zastanawiają się czy w obecnym ferworze emocji nie przesunąć całej sprawy o kilka tygodni. Na to przedstawiciele PiS ponownie zaczęli grozić wcześniejszymi wyborami. Z kolei wczorajsze obrady Komisji Nadzoru Bankowego nie przyniosły decyzji ws. fuzji banków należących do włoskiego Unicredit - kolejne posiedzenie zostało zaplanowane za 3 tygodnie, co można interpretować dwojako, chociaż raczej nie jest to najlepsza informacja z punktu widzenia perspektyw tego połączenia. Natomiast opublikowane wczoraj dane makro nie dały jasnej odpowiedzi, co do szans na marcową obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Wzrost inflacji w lutym był wprawdzie niższy od oczekiwań i wyniósł 0,7 proc. r/r, to jednak zdaniem niektórych styczniowa rewizja w dół z 0,7 proc. r/r do 0,6 proc. r/r była mniejsza niż można się było tego spodziewać. Spory wzrost odnotowano w sferze płac, aż o 4,8 proc. r/r, co może skłaniać członków RPP do większej ostrożności. Zresztą część z nich we wczorajszych wypowiedziach była nieco sceptyczna, co do takiego scenariusza. Mimo tego na rynku długu panował optymizm - przetarg 5-letnich obligacji był dosyć udany (inwestorzy zgłosili popyt w wysokości 5,194 mld zł wobec podaży w wysokości 1,8 mld zł).

Dzisiaj rynek nie otrzyma danych makro - te nadejdą dopiero jutro (będzie to produkcja przemysłowa i ceny PPI za luty). Uwagę inwestorów może, zatem znów skupić na sobie polityka (pojawiające się spekulacje odnośnie wcześniejszych wyborów), a także informacje z rynku węgierskiego (zwłaszcza dotyczące perspektyw budżetowych). Naszym zdaniem trudno będzie liczyć na poziomy niższe od 3,86 na EUR/PLN i 3,2050 na USD/PLN i spodziewalibyśmy się odreagowania odpowiednio w okolice 3,89 i 3,23.

Rynek krajowy

W trakcie środowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara wzrosły do poziomu 1,2073. Zielony dostał cios w postaci danych o napływie kapitałów netto za styczeń. Choć okazał się on wyższy od prognoz i wyniósł 66,0 mld dolarów (oczekiwano +65,0 mld USD) to nie zdołał on pokryć deficytu handlowego, który w tym samym miesiącu wyniósł 68,51 mld USD. Osłabienie amerykańskiej waluty byłoby zapewne większe gdyby nie informacje o lepszej niż się spodziewano kondycji sektora wytwórczego okręgu Nowego Jorku. W marcu indeks NY FED Manufacturig wzrósł do poziomu 31,16 z 21,02 po rewizji w lutym. Na rynku prognozowano jego spadek do 19,00 z 20,31 przed korektą. Z kolei dane o cenach importu za luty okazały się zgodne z oczekiwaniami - spadły m/m o 0,5 proc. i pozostały bez większego wpływu na rynek. Podobnie rzecz się miała także z wieczorną publikacją "Beżowej Księgi". Fed w tym raporcie zapisał, że aktywność gospodarcza w większości z dystryktów wzrastała w umiarkowanym lub stałym tempie.

Początek czwartkowego handlu przyniosły kolejne testowanie oporu na 1,2073. Podobnie jak to pierwsze spaliło ono na panewce. Fakt ten skłonił inwestorów do zamknięcia części długich pozycji w euro. W rezultacie kurs EUR/USD zniżkował do ok. 1,2035.

Reklama
Reklama

Na rynku EUR/USD pierwsze wsparcie znajduje się na poziomie dzisiejszego minimum. Kolejne zlokalizowane są na 1,2025 i 1,2005. Z kolei najbliższy opór to 1,2073. Następne bariery powstrzymujące wzrosty ceny euro stanowią poziomy 1,2095 i 1,2110. W najbliższych godzinach handlu kurs EUR/USD powinien pozostawać w przedziale 1,2010-1,2075. Autorzy: Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama