Reklama

TMS: Komentarz poranny

Rynek międzynarodowy Czwartkowa sesji przyniosła wyraźny wzrost notowań euro względem dolara. Kurs EUR/USD zwyżkował z 1,2035 do ok 1,2190. Zielonemu zaszkodziła publikacja danych o inflacji za luty, która była niższa niż oczekiwano i zmniejszyła szanse na to, że FED będzie skłonny podnieść stopy procentowe więcej niż dwa razy. Inflacja netto wyniosła jedynie 0,1 proc. m/m. Prognozowano +0,2 proc.

Publikacja: 17.03.2006 10:03

Z kolei wskaźnik CPI wzrósł m/m tylko o 0,1 proc., czyli w takim stopniu jak się spodziewano. Gorsze od oczekiwań były także informacje z rynku pracy USA. "Tygodniowe bezrobocie" wzrosło do 309 tys. z 304 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Prognozowano spadek do 298-299 tys. z 303 tys. przed rewizją. Z kolei dane z rynku nieruchomości Stanów Zjednoczonych pokazały spadek w lutym zarówno liczby nowych inwestycji budowlanych jak i pozwoleń na nie. To, że był on nieco niższy od oczekiwań niewiele zmieniło. Z drugiej strony wspólna waluta zyskała wsparcie w postaci doniesień agencji Market News, która powołując się na źródło w ECB podała, że Bank może podnosić stopniowo stopy w Eurolandzie do "neutralnego poziomu", czyli 3-4 proc., a do najbliższego zacieśnienia może dojść już w maju. Dla tej samej agencji Klaus Liebscher, szef banku Austrii i członek Rady ECB mówił, że stopy w Eurolandzie pozostają bardzo, bardzo niskie.

Pierwsze godziny piątkowego handlu przyniosły jednak lekką korektę tego ruchu. Kurs EUR/USD zniżkował z 1,2185 do 1,2150. Inwestorzy po pierwsze wzięli część zysków z ostatniego osłabienia dolara, mając nadzieje na to, że publikowane dziś po południu dane z USA pokażą niezły obraz amerykańskiej gospodarki. Zdaniem analityków w lutym wykorzystanie mocy produkcyjnych wzrosło do 81,4 proc. z 80,9 proc. w styczniu, co oznacza, że było najwyższe od września 2000 r., a produkcja przemysłowa wzrosła m/m o 0,7-0,8 proc. wobec 0,2 proc. spadku w styczniu. Z kolei według prognoz indeks nastrojów amerykańskich konsumentów w marcu wzrósł do 88,00 z 86,7. Przed południem napłyną dane z Eurolandu o produkcji przemysłowej za styczeń. Rynek spodziewa się, że wzrosła m/m o 0,3 proc. wobec +0,1 proc. w grudniu.

W oczekiwaniu na dane z USA i/lub w reakcji na nie kurs EUR/USD powinien jeszcze nieco zniżkować. Najbliższe wsparcia znajdują się na poziomach 1,2130 i 1,2090. Okolice poziomu 1,2165 warto będzie wykorzystać do sprzedaży wspólnej waluty z perspektywą zejścia na 1,2090.

Rynek krajowy

Czwartkowa sesja przyniosła dosyć wyraźne umocnienie się złotego i generalną poprawę nastrojów na rynkach emerging markets. W efekcie kurs EUR/PLN spadł w okolice 3,84 zł, a USD/PLN 3,16 zł. Takie a nie inne zachowanie się rynku to wynik de facto jednego czynnika - zaskakujących danych o amerykańskiej inflacji za luty, która doprowadziła do zmniejszenia oczekiwań, co do dalszych podwyżek stóp procentowych w USA. To sprawiło, że rynki wschodzące ponownie stały się atrakcyjne.

Reklama
Reklama

Dzisiaj rano po otwarciu złoty nadal się umacniał - po godz. 9:30 za jedno euro płacono średnio 3,8350 zł, a za dolara niecałe 3,1530 zł. Dobry klimat wokół naszego rynku nieco jednak psuje polityka. Tarcia wokół powstania sejmowej superkomisji śledczej (pomiędzy PIS a LPR) powodują, że przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości, coraz ostrzej i wyraźniej mówią o tym, że konieczne będzie rozpisanie nowych wyborów. Pytanie na ile jest to straszak, a na ile prawda - na ostatnim zamieszaniu partia Jarosława Kaczyńskiego straciła, a na pierwsze miejsce wysunęła się Platforma Obywatelska (według sondażu TNS OBOP). Być może ten fakt doprowadził do tego, że PO zaczyna zmieniać swoje wcześniejsze stanowisko ws. wcześniejszych wyborów (dzisiejsza ranna wypowiedź Donalda Tuska). W każdym razie druga połowa przyszłego tygodnia może być dosyć gorąca (w Sejmie będą ważyć się losy powołania superkomisji śledczej). Z kolei dzisiaj języczkiem uwagi będzie planowane spotkanie premiera Marcinkiewicza z szefem włoskiego Unicredit - co ciekawe tutaj szef rządu jest optymistą.Dzisiaj uwaga rynku skupi się na danych makroekonomicznych o produkcji przemysłowej i cenach PPI za luty (o godz. 14:00). Rynek oczekuje odczytu na poziomie odpowiednio 9,5 proc. r/r i 1,1 proc. r/r. Dzisiejsze figury powinny przybliżyć nam odpowiedź na pytanie, co do prawdopodobieństwa obniżek stóp procentowych przez RPP w końcu miesiąca. W każdym razie klimat wokół złotego nadal jest dobry i tak naprawdę zmienić go może dopiero publikacja kolejnych danych makroekonomicznych z USA o godz. 15:15, jeżeli stanowiłyby one silną przeciwwagę dla wczorajszych figur o inflacji. Tym samym dzisiaj oczekiwalibyśmy oscylacji EUR/PLN w przedziale 3,82-3,85, a USD/PLN 3,1450-3,1750.

Autorzy: Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama