Reklama

TMS: Komentarz poranny

Na początku wtorkowego handlu notowania europejskiej waluty do dolara spadły w okolice poziomu 1,2120/25. Zielony zyskiwał już w poniedziałek, w oczekiwaniu na nocne (czasu polskiego) wystąpienie szefa FED.

Publikacja: 21.03.2006 08:23

Wzmocnił się także po nim. Ben Bernanke podkreślił, że niskie rentowności długoterminowych obligacji nie są sygnałem spowolnienia gospodarczego. Jeżeli chodzi o dane makroekonomiczne, to podczas poniedziałkowej sesji opublikowano jedynie z te z USA o wskaźnikach wyprzedzających. W lutym ich wartość poszła w dół o 0,2 proc. wobec 0,5 proc. wzrostu (po korekcie w dół z +1,1 proc.) w styczniu. Na rynku oczekiwano spadku o 0,3 proc. We wtorek w centrum uwagi inwestorów znajdą się kolejne informacje ze Stanów Zjednoczonych, tym razem o cenach produkcji sprzedanej przemysłu. Według prognoz analityków wskaźnik PPI w lutym spadła m/m o 0,2 proc., a jego wartość netto wzrosła o 0,1 proc. W styczniu było to odpowiednio +0,3 proc. i +0,4 proc.

Na rynku EUR/USD pierwszym wsparciem jest obecnie poziom 1,2120/25, czyli dzisiejsze minimum. Kolejna bariera powstrzymująca dalsze spadki kursu znajduje się na 1,2090. Z kolei z góry pierwszy opór jest na 1,2170. Kolejny, o wiele silniejszy znajduje się na 1,2207. Do czasu publikacji danych z USA konsolidacja w zakresie 1,2120-1,2170 wydaje się bardzo prawdopodobna.

Poniedziałek przyniósł osłabienie się złotego, chociaż w drugiej części sesji złoty odrobił część strat. W efekcie na koniec sesji za jedno euro płacono średnio 3,88 zł, a za dolara 3,1850 zł. Dzisiaj rano nasza waluta otworzyła się bez większych zmian w relacji do euro i słabsza wobec dolara (3,20 zł).

W centrum uwagi cały czas jest i będzie polityka. Praktycznie trudno jest jednoznacznie określić scenariusz polityczny na najbliższe tygodnie. Wydaje się, iż obecnie gra idzie o zmuszenie Kazimierza Marcinkiewicza do złożenia dymisji rządu, o co "zabiegają" partie opozycyjne. Sam premier zaprzecza takiej możliwości, a deklaracje o budowy koalicji z Samoobroną i PSL nie wydają się mieć na razie większych szans powodzenia. Przedstawiciele PiS nie są skłonni widzieć w rządzie Andrzeja Leppera, a w odpowiedzi Samoobrona sugeruje, aby nowym premierem został Jarosław Kaczyński. Z kolei PSL uzależnia rozpoczęcie rozmów od złożenia dymisji przez rząd. Dzisiaj mają zakończyć prace sejmowe podkomisje, które mają wyłonić jeden projekt superkomisji śledczej - tutaj jednak będzie trwać bitwa między PiS a LPR (po wczorajszej deklaracji przedstawicieli tego ugrupowania o przejściu do opozycji będzie gorąco). Podsumowując - już jutro rozpoczyna się kolejne trzydniowe posiedzenie Sejmu, a sytuacja na scenie politycznej nadal jest gorąca, co raczej nie sprzyja poprawie klimatu inwestycyjnego wokół Polski.

Warto także zwrócić uwagę na czynnik w postaci nocnego wystąpienia szefa FED, które nie zmniejszyło zbytnio oczekiwań na dalsze podwyżki stóp procentowych (co stanowi niekorzystny czynnik dla rynków emerging markets). Z kolei u nas rynek nie oczekuje już obniżki stóp procentowych w marcu - potwierdza to kolejna wypowiedź członka RPP (Dariusza Filara). Podsumowując, dzisiejsza sesja powinna przynieść pewne osłabienie złotego, a ranne poziomy można wykorzystać do zakupów walut za złote z perspektywą na najbliższe dni.

Reklama
Reklama

Sporządzili:

Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama