Teraz najlepiej widać jak kruche podstawy miała poprawa notowań sprzed pół
godziny. Wystarczyło kilka odwrotnych zleceń i już skończyliśmy powolną
wspinaczkę pod szczyty. Wydawałoby się, że oczywistym jest ignorowanie
takich przypadkowych ruchów indeksu. Kontrakty jednak dość emocjonalnie na
to wszystko reagują i znowu baza rośnie do -45 pkt. Słownie - czterdziestu