Reklama

TMS: Komentarz popołudniowy

Dolarowi pomogły dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości Czwartkowa sesja na rynku eurodolara przyniosła wyraźny spadek tej pary (z 1,2080 do 1,1975), chociaż spora jego część dokonała się dopiero po publikacji dosyć dobrych danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym. W lutym wzrosła ona o 5,2 proc. do 6,91 mln z 6,57 mln po korekcie w styczniu.

Publikacja: 23.03.2006 16:01

Informacje te zwiększyły nadzieje na dalsze podwyżki stóp procentowych, gdyż w ostatnich miesiącach sytuacja na tym rynku nie była najlepsza. Warto tutaj dodać, że najbliższe posiedzenie FED mamy już w najbliższy wtorek. Wcześniej podano również informacje o cotygodniowym bezrobociu w USA, które spadło do 302 tys. i było o 3 tys. lepsze od prognoz.

Na rynku krajowym byliśmy świadkami umocnienia się złotego, chociaż pod koniec dnia nasza waluta oddała większość zysków. Wcześniej jednak EUR/PLN odnotował minima w okolicy 3,88 zł, a USD/PLN 3,2150 zł. Na koniec dnia za jedno euro płacono już 3,8930 zł, a za dolara 3,2490 zł.

Inwestorzy dobrze przyjęli dzisiejsze informacje o dynamice sprzedaży detalicznej i bezrobociu za luty. Pierwsza figura okazała się lepsza od prognoz i wyniosła 10,2 proc. r/r, a w druga okazała się zgodna z oczekiwaniami wynosząc 18,0 proc. Dane te pokazują powolne odbudowywanie się popytu krajowego. To, co istotne to fakt, iż odbywa się to cały czas bez większej presji inflacyjnej - według informacji NBP inflacja bazowa netto w lutym okazał się niższa od szacowanej przez rynek i wyniosła 0,8 proc. r/r.

Dzisiejszy spadek notowań EUR/USD w okolice 1,1975 sugeruje kontynuację trendu na mocnego dolara w średnim terminie. W krótkim okresie nie można jednak wykluczyć korekty w okolice 1,2040-45.

Sporządził:

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama