Reklama

TMS: Komentarz poranny

Osłabienia złotego ciąg dalszy Na początku środowej sesji cena euro wzrosła do 3,9760, a cena dolara zwyżkowała do 3,3120. Kurs EUR/PLN był najwyższy od 23 listopada ur., a kurs USD/PLN od 2 grudnia 2005 r. Na tych wysokich poziomach pojawili się jednak chętni do zakupów polskiej waluty. O godz. 10:55 cena euro wynosiła 3,9595, cena dolara 3,2985, a odchylenie -14,51 proc.

Publikacja: 29.03.2006 11:11

Złotemu przede wszystkim zaszkodził ponownie odpływ środków finansowych z gospodarek wschodzących. Opublikowane wczoraj dane z Eurolandu przybliżyły kolejne podwyżki stóp przez ECB, a FED zapowiedział, że dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej w USA może być konieczne. Coraz wyższa rentowność papierów skarbowych w gospodarkach rozwiniętych powoduje, że inwestorzy są w coraz mniejszym stopniu zainteresowani utrzymywaniem znacznego zaangażowania w emerging markets. Skłonność ta jest tym mniejsza, że wewnętrzna sytuacja w gospodarkach wschodzących nie jest najlepsza. Na Węgrzech wybory za pasem. Z kolei na polskiej scenie politycznej panuje ciągłe napięcie, wejście do rządu radykalnej Samoobrony jest bardzo prawdopodobne, podobnie zresztą jak rezygnacja Zyty Gilowskiej. A jeśli już o ministrach finansów mowa, to negatywną informacją dla walut gospodarek wschodzących jest wybór nowego szefa tego resortu w Brazylii. Guido Mantega opowiada się, bowiem za niższymi stopami procentowymi i słabszym realem.

Podczas dzisiejszej sesji uwaga krajowych inwestorów skupi się na decyzji RPP. Zdaniem wszystkich analityków pozostawi ona stopy procentowe w Polsce na niezmienionym poziomie (4,0 proc.), najniższym w historii. Zagadką pozostaje jednak to, czy w informacji po posiedzeniu pozostawi ona pole do możliwego "cięcia" w przyszłości, czy też nie.

Wszystko wskazuje na to, że tegomiesięczne topy na rynku EUR/PLN oraz USD/PLN zostały już wybudowane i do końca tygodnia złoty może pozostawać stabilny lub nawet nieco się wzmocnić.

FED zapowiada dalsze podwyżki

Wtorkowa sesja na rynku eurodolara miała dwa oblicza. W pierwszej jej części cena wspólnej waluty mocno poszła do góry wzrastając z ok. 1,2000 do ok. 1,2100. Aprecjajca kursu EUR/USD była wynikiem publikacji danych z Eurolandu, które zwiększyły nadzieje na kolejne podwyżki stóp procentowych przez ECB. Niemiecki indeks Ifo wzrósł w marcu do 105,4, czyli do 15-letniego maksimum, choć oczekiwano jego spadku do 102,8. Z kolei podaż pieniądza (M3) w strefie euro za luty wyniosła 8,0 proc. r/r i okazała się wyższa niż oczekiwano (+7,7 proc.). W kolejnych godzinach amerykańska waluta odrobiła 100 proc. poniesionych wcześniej strat. Kurs EUR/USD powrócił w okolice poziomu 1,2000. Powód? Amerykański Bank Centralny nie tylko podniósł stopy w USA 15-raz z rzędu o 25 pkt bazowych do 4,75 proc., ale też zapowiedział, że kolejne podwyżki mogą być konieczne, aby utrzymać inflację pod kontrolą.

Reklama
Reklama

Pierwsza część środowego handlu przyniosła delikatne pogłębienie spadków kursu EUR/USD. Cena euro do dolara zniżkowała do 1,1980. O godz. 10:55 kurs EUR/USD wynosił już jednak ponownie 1,2002. Najbliższe techniczne wsparcia znajdują się na 1,1980/1,1970/1,1950. Z kolei opory zlokalizowane są na 1,2055/1,2110/1,2130.

Sporządził:

Marek Nienałtowski

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama