Reklama

FOREX - DESK: Komentarz tygodniowy

Miniony tydzień stał pod znakiem nieznacznego osłabienia dolara. Ruch był jednak na tyle mały, że nie zmieniło to specjalnie sytuacji i nadal na głównych parach nie widać wyraźnych trendów. Sytuacja pozostaje zatem bez większych zmian. Zdecydowanie ciekawiej było w minionych dniach na rynku złotego, który podlega ostatnio sporym wahaniom. O aktualnej sytuacji technicznej i możliwościach zmiany trendu nieco szerzej powiemy w dalszej części.

Publikacja: 01.04.2006 22:30

Z punktu widzenia danych makroekonomicznych również nie był to tydzień żadnego przełomu. Głównymi wydarzeniami były decyzje FED oraz RPP w sprawie poziomu stóp procentowych. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku nie było jednak większego zaskoczenia i decyzje były zgodne z prognozami, czyli FED podniósł stopy o 25pb do 4,75%, natomiast cena pieniądza w Polsce pozostała na poziomie niezmienionym, czyli 4%. Na rynku nieco zamieszania zrobił jednak komunikat po posiedzeniu FOMC, w którym jasno stwierdzono, że nie jest to jeszcze koniec podwyżek stóp w USA. Inwestorzy w pierwszej chwili zareagowali wyraźnym kupnem dolara (tym bardziej, że przed decyzją dolar się osłabiał, dyskontując gołębi wydźwięk komunikatu). Jeśli chodzi o pozostałe dane makro, to w zasadzie nie miały one jakiegoś większego wpływu na rynek i w większości przypadków były zbliżone do oczekiwań (w tym również ostateczny odczyt PKB za IV kwartał).

Na najbliższe dni zaplanowano kilka ciekawych publikacji. Przede wszystkim warto jeszcze przypomnieć, że inwestorzy amerykańscy wreszcie przechodzą na czas letni, zatem nie będzie już problemu z godzinnym przesunięciem. Z publikacji ze Stanów Zjednoczonych w poniedziałek zapoznamy się z danymi na temat wydatków na konstrukcje budowlane oraz indeksem ISM dla sektora produkcyjnego. Na wtorek zaplanowano Raport Challengera o planowanych zwolnieniach. W środę również poznamy ISM, ale tym razem dla sektora usługowego. Oprócz tego tradycyjnie dostaniemy dane na temat tygodniowej zmiany zapasów paliw. W czwartek również cotygodniowe dane na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tutaj jednak pewna uwaga, bowiem dane te mogą nieco wyraźniej wpłynąć na rynek (w przypadku jakiegoś odchylenia od prognoz), a to dlatego, że poprzedzają one piątkowy, comiesięczny raport z rynku pracy. Dowiemy się, jaka była stopa bezrobocia, jak również poznamy zmianę zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Oprócz raportu tydzień zakończymy danymi na temat zapasów w hurtowniach oraz kredytu konsumenckiego. Jeśli chodzi o publikacje spoza USA, to warto zwrócić jeszcze uwagę czwartkowe decyzje (i towarzyszące im komunikaty) po posiedzeniach Banku Anglii oraz ECB.

Impulsów ze strony fundamentalnej będzie w najbliższych dniach sporo. Proponuję teraz przyjrzeć się pokrótce sytuacji technicznej na poszczególnych parach walutowych.

Rynek zagraniczny

EUR/USD

Reklama
Reklama

Na eurodolarze minione dni nie zmieniły w wyraźny sposób sytuacji technicznej. Tydzień zakończył się osłabieniem amerykańskiej waluty. Nie było ono jednak zbyt duże i kurs nadal zawiera się mniej więcej w zakresie aktualnej konsolidacji. Patrząc na rynek w średnim terminie, również nie widać tu jednoznacznej tendencji. W ostatnich tygodniach kupujący nie mogą się rozprawić z poziomem kilkumiesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualne zlokalizowana jest przy cenie ok. 1.22. Można zakładać, że wybicie się ponad ten poziom przełoży się na kolejne punkty dla posiadaczy krótkich pozycji w dolarze. Od dołu wsparciem jest obecnie poziom ok. 1.2010, czyli około 3-tygodniowa linia trendu wzrostowego. Póki rynek wyraźnej nie wybije się poza ten rejon, trzeba się uzbroić w cierpliwość.USD/JPY

W bardzo ciekawym ze średnioterminowego punktu widzenia miejscu znajduje się obecnie dolarjen. Ostatnie fale osłabienia dolara doprowadziły już do nieznacznego naruszenia głównej, około rocznej linii trendu wzrostowego. Jak na razie jej poziom nadal spełnia swoje popytowe znaczenie, choć nie da się ukryć, że na przestrzeni ostatnich tygodni jest ona coraz częściej testowana. Zwykle taka sytuacja sugeruje, że popyt, choć ma jeszcze siłę na utrzymanie wsparcia, to nie ma jej już na tyle, aby się wyraźniej z jego poziomu odbić. Obecnie wspomniana linia trendu znajduje się w rejonie 116.50. Jej przełamanie winno wywołać nieco bardziej wyraźną falę wyprzedaży amerykańskiej waluty. Oporem jest z kolei rejon 118.00 - 119.00 i wyjście powyżej tej podażowej bariery sytuację posiadaczy długich pozycji nieco by już poprawiło i rosnące ryzyko przełamania głównej linii trendu zostałoby trochę zniwelowane.

EUR/JPY

Minione dni na eurojenie stały pod znakiem dalszych, stosunkowo dynamicznych wahań. Niestety nie były one w stanie zmienić sytuacji w ujęciu średnioterminowym, gdzie od okolic pół roku borykamy się z trendem horyzontalnym. Od dołu jest on ograniczony poziomem 137.00, natomiast ograniczenie górne można wyznaczyć w rejonie 143.60. Umocnienie euro w końcówce tygodnia pozwoliło już na zbliżenie się w rejon ograniczenia górnego, jednakże do momentu, gdy nie zostanie ono wyraźnie przełamane, aktualny zakres horyzontalny jest obowiązujący. Wybicie się poza górne ograniczenie winno się przełożyć na wyznaczenie silnej fali wzrostowej, głównie ze względu na zasadę, że im dłuższa konsolidacja, tym silniejsze z niej wybicie. Jeśli jednak obserwowalibyśmy cofniecie się kupujących z obecnych okolic, to trzeba się liczyć z tym, że może to zachęcić sprzedających do utrzymania całego horyzontu, co de facto winno znaleźć swoje przełożenie w skierowaniu cen w stronę jego dolnego ograniczenia.

GBP/USD

Ostatnie dni niewiele zmieniły również na funcie względem dolara. Od około dwóch miesięcy mamy tu do czynienia z konsolidacją w wąskim obszarze 1.7240 - 1.7630. Rynek zdaje się już zdradzać wszelkie objawy przebywania w trendzie horyzontalnym, bowiem nawet średnioterminowe linie wsparcia, czy oporu były przechodzone bokiem i kurs na nie nie reagował. Można więc zakładać, że pierwszym impulsem do próby wyznaczenia dalszego kierunku będzie trwałe wybicie się poza wspomniany zakres. Kolejny, nieco szerszy zakres konsolidacji to 1.7050 - 1.7950.

Reklama
Reklama

USD/CHF

Mniej więcej analogiczna sytuacja ma miejsce na dolarze względem franka szwajcarskiego, czyli również borykamy się tu od dłuższego czasu z brakiem jednoznacznego kierunku. Od kilku miesięcy nie udaje się bykom przełamać okolic wierzchołka z kwietnia 2004r przy cenie 1.3230. Można zakładać, że udane wyjście powyżej tej bariery miałoby spore szanse przełożyć się na wyraźne umocnienie dolara (biorąc pod uwagę chociażby wagę tego oporu). Dolne ograniczenie aktualnej konsolidacji zlokalizowane jest natomiast w rejonie 1.29 i zejście niżej również miałoby szanse nieco rynek rozruszać. Kolejnym wsparciem byłby wówczas rejon 1.2730.

Rynek krajowy

USD/PLN

Ostatnie dni na dolarze względem złotego przyniosły ponownie sporo emocji, ale biorąc pod uwagę zmienność nastrojów w ostatnim czasie, zdaje się to już stawać normą. Na dolarze względem złotego kluczowym wydarzeniem był atak na poziom szczytów sprzed dwóch tygodni w rejonie 3.3070. Opór spełnił swoje podażowe zadanie i kurs odbił się od niego dosyć wyraźnie, tworząc przy okazji również wyspę odwrotu. Obecnie okolice 3.3070 są zatem najbliższym oporem (również 61,8% zniesienie fali spadkowej, zapoczątkowanej listopadzie) i jego przekroczenie teoretycznie otwierałoby drogę w stronę 3.45. Nieco wcześniej podaży spodziewać należałoby się również przy 3.41. W średnim terminowEUR/PLN

Osłabienie złotego w minionym tygodniu widoczne było również względem euro. Tutaj jednak w średnim i długim terminie sytuacja dla posiadaczy złotego staje się coraz trudniejsza. Kupującym udało się na tej parze przekroczyć poziom ponad 2-letniej linii bessy. Obecnie zlokalizowana jest ona przy 3.87. Brak szybkiego powrotu pod jej poziom może zatem sugerować, że sygnał zmiany trendu jest tu jak najbardziej realny i posiadacze złotego tracą powoli grunt pod nogami. Pocieszeniem może być jedynie charakter wybicia, które nie było zbyt przekonujące. Rynek wielokrotnie w ostatnich tygodniach jej poziom naruszał. Póki jednak kurs znajduje się nad 3.87 należy zakładać, że strona popytowa jest w lepszej sytuacji.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Mniej więcej podobnie przebiegały notowania na koszyku względem złotego. Okolice maksimów sprzed dwóch tygodni również zostały przetestowane, ale ostatecznie podaż przejęła w ich rejonie inicjatywę. W przypadku koszyka ciężko jednak mówić o poważniejszych konsekwencjach ostatnich zmian, bowiem nie ma tu jakiegoś wyraźnego trendu i od wielu miesięcy rynek porusza się w horyzoncie o lekko spadkowym nachyleniu. Obecnie wahania nie mają zatem zbyt dużego znaczenia. Sytuacja w średnim terminie miałaby szanse ulec zmianie w przypadku przekroczenia okolic 3.68. Wówczas zostałaby otwarta droga do okolic 3.8136. Wsparciem jest z kolei rejon 3.39, czyli zeszłorocznego dołka. Jak na razie, jesteśmy po środku tego zakresu horyzontalnego i nie widać póki co wyraźnych impulsów do zmiany tej sytuacji.

GBP/PLN

Próba wzrostowego wybicia pojawiła się w minionych dniach także na funcie względem krajowej waluty. Zaatakowany został poziom 5.72, ale ostatecznie nie udało się kupującym nad nim utrzymać i w efekcie widoczne było dosyć wyraźne umocnienie złotego w drugiej części tygodnia. Jeśli jednak spojrzymy na rynek w nieco szerszym ujęciu, to wszystko staje się jasne. Nieudana próba sforsowania 5.72 wynikała z zatrzymania cen na poziomie rocznej linii trendu spadkowego. Kurs odbił się od niej niemal co do punktu. Aktualne odbicie doprowadziło do utworzenia tu trzeciego punktu stycznego, co w tym układzie zwiększyło wagę tego poziomu. Można więc zakładać, że posiadacze złotego mają tu teraz pewnego rodzaju ochronę, natomiast jeśli udałoby się kupującym sforsować poziom linii (ok. 5.75), wówczas liczyć należałoby się już z definitywnym pogorszeniem sytuacji posiadaczy krajowej waluty.

CHF/PLN

Reklama
Reklama

Równie ciekawa sytuacja ma miejsce na franku względem złotego. W minionych dniach zaatakowana została około 2-letnia linia bessy (mniej więcej analogiczna do tej na parze eurozłotego). Jak na razie zdaje się ona spełniać swoje podażowe znaczenie i umocnienie złotego, jakie obserwowaliśmy w końcówce tygodnia sugeruje, że nadal liczy się ona jako opór. Aktualnie zlokalizowana jest przy cenie ok. 2.5130. Sytuacja techniczna na tej parze jest obecnie stosunkowo prosta. Miejsca na dalsze oscylacje cen robi się tu coraz mniej, bowiem od dołu rynek ograniczony jest poziomem 2.40, natomiast od góry na coraz niższych poziomach znajduje się wspomniana linia trendu. Można więc założyć, że wybicie poza ten zakres przełoży się na wyznaczenie dalszego ruchu.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama