Reklama

Czynnik chiński osłabia walutę amerykańską

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Pierwsze godziny wtorkowej sesji na rynku eurodolara przyniosły kontynuację tendencji zapoczątkowanej podczas godzin handlu azjatyckiego. Deprecjacja waluty amerykańskiej względem euro doprowadziła do uformowania szczytu na poziomie 1,2170, a więc do obszaru strategicznego miejsca dla tej pary. Inwestorzy

Publikacja: 04.04.2006 11:50

po wczorajszych informacjach szczególnie tych publikowanych zza oceanem doszli najprawdopodobniej do wniosku, że sytuacja gospodarcza w Stanach Zjednoczonych nie jest tak dobra na jaką jest kreowana. Podany wczoraj w godzinach popołudniowych czasu polskiego do widomości publicznej indeks ISM w sektorze produkcyjnym w USA wyniósł 55,2 punkty, prognoza ekonomistów zakładała 57,7 punktów. Informacją, która dodatkowo przyśpieszyła wyprzedaż dolara były doniesienia z Chin. Wiceprzewodniczący chińskiego parlamentu Cheng Siwei we wtorkowym wywiadzie dla hongkońskiego dziennika "Wen Wei Po" powiedział, że Chiny zastanawiają się, czy nie zrezygnować z dalszych zakupów amerykańskich obligacji. Obserwując utrzymujące się w dalszym ciągu bardzo wysokie ceny na rynku ropy naftowej oraz metali szlachetnych można dojść do wniosku, że pogorszenie się nastroju wokół waluty amerykańskiej zaczyna nabierać trwałego charakteru.

Dzisiaj o godzinie 11:00 za jedno euro trzeba było zapłacić 1.2177 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: powrót powyżej wskazywanego wczoraj oporu 1,2090 potwierdził sygnalizowany scenariusz deprecjacji dolara względem euro. Dolar ponownie traci na wartości. Obecnie mamy do czynienia z atakiem na strategiczny poziom ostatniego szczytu 1,2170. Wskaźniki z punktu widzenia analizy intra day pomimo silnego wykupienia nadal sprzyjają zwolennikom słabego dolara. Realne zatem staje się trwałe przejście to miejsce charakterystyczne i rozwinięcie silnej fali wzrostowej. Pierwszym targetem, a właściwie przystankiem byłby obszar figury 1,2200, docelowo natomiast spodziewać się można wzrostów nawet w okolice 1,2300..

RYNEK KRAJOWY

Początek wtorkowej sesji na krajowym rynku walutowym nie przyniósł większych zmian. O godzinie 9:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9310, a za jednego dolara 3,2360 złotego. Na rynek po "chwili" spokoju jak bumerang powróciła kwestia przyszłości politycznej, a właściwie sił, które będą ją tworzyć. Przypomnijmy, że planowane pierwotnie na 4 kwietnia głosowanie nad wnioskiem o samorozwiązanie parlamentu zostało przełożone na piątek 7 kwietnia. To najprawdopodobniej właśnie ta data wyznaczać będzie zakończenie okresu ograniczonej zmienności na polskim rynku finansowym. Inwestorzy czekają zatem na potwierdzenie utworzenia koalicji z udziałem Samoobrony. Nikt już bowiem nie wierzy w przegłosowanie wniosku i rozpisanie nowych wyborów. Wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Samoobrony Janusz Maksymiuk powiedział w poniedziałek we Wrocławiu, że jego ugrupowanie jest zdeterminowane do udziału w koalicji rządowej, bo tylko to daje tej partii możliwość zrealizowania programu wyborczego. Pytanie jakie pojawia się coraz częściej brzmi: jakie stanowiska otrzyma ugrupowanie Andrzeja Leppera oraz jak na to zareaguje pani Minister Finansów Zyta Gilowska.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna na rynku złotego nie uległa większym zmianom. Notowania na większości krosów z udziałem polskiej waluty utrzymują się w 2-3 groszowym przedziale wahań. Wczorajsze przetestowanie wsparcia w rejonie 3,9000 na parze EUR/PLN może zostać odczytane jako pierwszy sygnał trwalszego uspokojenia i powrotu na rynek mocniejszego złotego. Potwierdzeniem takiego scenariusza byłoby trwałe przejście poniżej tego miejsca charakterystycznego w dniu dzisiejszym. Najbliższy opór umiejscowić można obecnie na 3,9300 - 3,9350. Silna korelacja notowań USD/PLN z tym, co dzieje się na rynku eurodolara dowodzi, że hipoteza oczekiwania krajowych inwestorów jest zasadna. Odpowiednikiem wsparcia 3,9000 na parze USD/PLN jest 3,2200 - 3,2250. Oporem jest w dalszym ciągu wskazywany już kilkakrotnie obszar 3,2400 - 3,2450.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama