O godz. 13:45 okazało się, że zgodnie z oczekiwaniami poziom stóp procentowych w Eurolandzie nie został zmieniony. 45 minut później w trakcie konferencji Jean-Claude Trichet zaskoczył jednak rynki finansowe mówiąc, że zakładanie przez inwestorów wysokiego prawdopodobieństwa podwyżki stóp przez ECB w maju, nie jest zgodne z bieżącym nastawieniem rady zarządzającej Banku. Dodatkowo nie użył on stwierdzenia o tym, że Bank pozostaje czujny na zagrożenia inflacyjne. Reakcja wspólnej waluty była natychmiastowa. Straciła ona silnie na wartości. Kurs EUR/USD w szybkim tempie zniżkował i przez chwilę znalazł się nawet poniżej poziomu 1,2200 (min. 1,2197). Opublikowane także o godz. 14:30 dane ze Stanów Zjednoczonych były dobre dla dolara i pokazały spadek "tygodniowego bezrobocia" do 299 tys. z 304 tys. po korekcie tydzień wcześniej. Na rynku spodziewano się wzrostu do 305 tys. z 302 tys. przed rewizją. Wpływ tej informacji na rynek był jednak marginalny.
Na początku piątkowej sesji kurs EUR/USD pogłębił spadki do ok. 1,2165. Gracze, po czwartkowych informacjach z ECB nadal wykazywali zmniejszone zainteresowanie euro i zwiększone dolarem. Pro-zielony działał również fakt oczekiwania na publikowane po południu (godz. 14:30) bardzo ważne dane z amerykańskiego rynku pracy. Ostatnio, John Snow, Sekretarz Skarbu USA podkreślał, że mają być one dobre. Analitycy prognozują, że w marcu liczba nowych miejsc pracy w sektorze pozarolniczym wzrosła o 190 tys. wobec 243 tys. zwyżki w lutym.
O godz. 10:00 kurs EUR/USD wynosił 1,2175. Najbliższe wsparcia zlokalizowane są na 1,2150/1,2115/1,2075. Z kolei od góry oporami są: 1,2240/1,2275/1,2335. Powrót kursu powyżej 1,2200 będzie stanowił okazję do ponownej sprzedaży euro.
Ostatnie 24 godziny przyniosły w związku z wydarzeniami na arenie międzynarodowej wyraźne wzmocnienie złotego do euro i minimalne osłabienie naszej waluty do dolara. W piątek o godz. 10:00 kurs EUR/PLN wynosił 3,9545, kurs USD/PLN 3,2460, a odchylenie -15,11 proc. W czwartek w tym samym momencie było to odpowiednio 3,9845/3,2410/-14,77 proc.
Naszej walucie w największym stopniu pomogły czwartkowe słowa szefa ECB, które wyraźnie zmniejszyły szanse na agresywne podwyżki stóp w Eurolandzie. Warto pamiętać o tym, że także w Stanach Zjednoczonych pole do dalszego zacieśnienia polityki pieniężnej jest coraz mniejsze. Czynnik, który w ostatnim okresie w największym stopniu szkodził nie tylko złotemu, ale także wszystkim walutom gospodarek wschodzących stracił zatem nieco na znaczeniu.