Otwarcie wypadło na minusie przy poprzednim minimum i ani ono, ani stosunkowo spokojny początek notowań nie zapowiadały nie zapowiadały dalszego rozwoju sytuacji. Po kilkudziesięciu minutach niezdecydowania zaczęły jednak poprawiać się nastroje na rynku kasowych, za który także kontrakty zaczęły piąć się do góry. Po powrocie nad poziom odniesienia nastąpiło odreagowanie, ale choć zniosło sporą część zwyżki, to pod koniec pierwszej połowy zostało zatrzymane w okolicach 2924 pkt. Po niewielkiej konsolidacji kurs znów zaczął rosnąć, a popyt nie miał problemu ani z ponownym wyjściem na plus, ani z przebiciem wcześniejszych szczytów. Wraz z upływem czasu optymizm stawał się coraz większy, co przyniosło efekt w postaci testu w końcówce sesji oporu w przedziale 2971-2992 pkt. Przebicie dolnej granicy zakończyło się sukcesem.
Wczorajsza sesja przyniosła anulowanie wielu negatywnych sygnałów z wtorku i sytuacja techniczna znów się poprawiła. Istotne znaczenie ma między innymi szybkie unieważnienie formacji zasłony ciemnej chmury. Na wykresie powstał wprawdzie inny układ sugerujący pewną ostrożność, a mianowicie ostatnie objęcie hossy, ale jego niekorzystną wymowę zmniejszają inne przesłanki. Jedną z ważniejszych jest przebicie szczytu z końca stycznia na wysokości 2971 pkt. Dzięki temu w cenach zamknięcia można już mówić o powrocie do trendu wzrostowego, choć dla potwierdzenia tego sygnału wskazane jest jeszcze przebicie maksimum intraday na 2992 pkt. Obecna pozycja do ataku pozostaje jednak bardzo dobra, a pozytywny wynik testu sugeruje między innymi zachowanie wskaźników. Szybkie oscylatory pozostały w strefach wykupienie nie dając sygnałów sprzedaży, co można uznać za oznakę odzyskania przez popyt sił, tym bardziej że np. Stochastic anulował też niewielką negatywną dywergencję. MACD ponownie przyspieszył wzrost, a ROC zawrócił w kierunku szczytu krótkoterminowej fali zwyżkowej. Kolejnym oporem będzie psychologiczny poziom 3000 pkt.