Powodem gwałtownego odpływu środków z gospodarek wschodzących był silny wzrost rentowności obligacji zarówno w Europie jak i w Stanach Zjednoczonych. Po południu odbyła się konferencja prasowa podczas, której liderzy PiS i Samoobrony przedstawili zaakceptowaną przez obie partie deklarację programową. Obecny na konferencji premier podkreślał, że wejście do rządu Samoobrony nie będzie miało negatywnego wpływu na finanse państwa, a Andrzej Lepper powiedział dziennikarzom, że deficyt powinien być utrzymywany na poziomie 30 mld złotych. Według zapowiedzi porozumienie koalicyjne ma być podpisane po Świętach, po zakończeniu rozmów z PSL i LPR. Wydarzenia te zdołały lekko wzmocnić naszą walutę. O godz. 16:35 kurs EUR/PLN wynosił 3,9355, kurs USD/PLN 3,2560, a odchylenie -15,26 proc.
Podczas czwartkowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara lekko spadły. Kurs EUR/USD, który na otwarciu handlu wynosił 1,2103 zniżkował przejściowo do ok. 1,2070. O godz. 16:35 cena euro była równa 1,2083.
Po południu napłynęła cała seria danych makro z USA. Sprzedaż detaliczna w marcu wzrosła m/m o 0,6 proc., a po odjęciu cen aut poszła w górę o 0,4 proc. Na rynku oczekiwano jej zwyżki odpowiednio o: 0,5 proc. i 0,4 proc. W tym samym miesiącu nastąpił jednak zaskakujący, 0,4 proc. spadek m/m cen importu. Rynek zakładał ich 0,1 proc. aprecjację. Z kolei wstępne informacje za kwiecień pokazały wzrost nastrojów konsumenckich do 89,2 z 88,9 w marcu i wobec 89,0 w prognozach. Dodatkowo podano, że w lutym, w ujęciu miesięcznym zapasy w przemyśle nie uległy zmianie, choć oczekiwano ich 0,3 proc. zwyżki.