Reklama

TMS: Komentarz poranny

Dolar w odwrocie, ale czy na długo? Rynek międzynarodowy: Początek tygodnia przyniósł wyraźny spadek wartości dolara. Kurs EUR/USD, który jeszcze 14 kwietnia na zamknięciu wynosił 1,2109 ostro poszedł w górę i w poniedziałek sięgnął 1,2287.

Publikacja: 18.04.2006 09:58

Głównym powodem przeceny amerykańskiej waluty była piątkowa publikacja Wall Street Journal, w której podkreślono, że część członków FED nie jest przeświadczona o tym, żeby po oczekiwanej podwyżce stóp procentowych w USA w maju potrzebne było dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej. Zielony dostał również cios w postaci poniedziałkowych danych o aktywności sektora wytwórczego Nowego Jorku w kwietniu, która spadła do 15,81 z 29,03 (po rewizji w dół z 31,2) w marcu. Oczekiwano 24,5. Przedstawione tego samego dnia informacje o silnym, 86,9 mld USD napływie kapitałów netto do Stanów Zjednoczonych (oczekiwano ok. +63 mld USD) tylko na chwilę zdołały powstrzymać spadki dolara.

Pierwsze godziny wtorkowej sesji przyniosły jednak lekkie odreagowanie ostatnich wzrostów kursu EUR/USD. Cena euro zniżkowała do 1,2235/40. Rynek oczekuje na kolejną serię, bardzo ważnych z punktu widzenia decyzji FED danych z USA. O 14:30 poznamy te dotyczące cen produkcji sprzedanej przemysłu za marzec, a o 16:00 te o nowych inwestycjach budowlanych i pozwoleniach na nie w tym samym miesiącu. PPI-ie mają być wyższe niż w lutym (prognoza m/m +0,4 proc. wobec -1,4 proc. i +0,2 proc. netto wobec +0,3 proc.), a informacje z rynku nieruchomości gorsze (nowe inwestycje 2,030 mln wobec 2,120 mln, a pozwolenia 2,100 mln wobec 2,179 mln). Dodatkowo o godz. 20:00 przedstawione zostaną zapiski z ostatniego posiedzenia FED.

O godz. 09:25 kurs EUR/USD wynosił 1,2247. Najbliższe wsparcia zlokalizowane są na 1,2200/1,2170/1,2120. Z kolei opory znajdują się na 1,2290/1,2300/1,2335. Z ponownym atakiem na poniedziałkowe maksima może być bardzo ciężko. Co więcej wydaje się, że okolice poziomów 1,2260/70 stanowią okazję do sprzedaży wspólnej waluty z pierwszym celem na 1,2200 i drugim na 1,2170.

Rynek krajowy:

Od piątkowego zamknięcia złoty nieco zyskał na wartości - dzisiaj rano odchylenie od parytetu wynosiło 15,84 proc. wobec 15,41 proc. w piątek po południu. W głównej mierze to wynik spadku dolara na rynkach światowych i przełożenia tego faktu na notowania USD/PLN - zanotowano blisko 4 groszowy spadek do 3,2050 zł. Z kolei kurs EUR/PLN pozostaje w rejonie 3,9250-3,93 zł.

Reklama
Reklama

Jednak wpływ na złotego mają nie tylko notowania EUR/USD. W ostatnim czasie inwestorzy otrzymali kilka dobrych informacji z kraju. W miniony piątek opublikowano dane o marcowej inflacji, która okazała się dosyć niska i wyniosła "tylko" 0,4 proc. r/r. To skłoniło resort finansów do obniżenia "ścieżki inflacyjnej" do końca roku. I tak przez najbliższe trzy miesiące nie należy oczekiwać odczytu wyższego od 0,5 proc. r/r, a na koniec roku wyniesie 1,1-1,2 proc. r/r. Wcześniej mówiono o 1,5 proc. r/r. Czy to skłoni członków Rady Polityki Pieniężnej do obniżki stóp procentowych w najbliższym czasie? Wydaje się, że jeżeli dojdzie do uspokojenia nastrojów na scenie politycznej, a rząd nie będzie skłaniał się ku "nierozważnej" polityce gospodarczej to tak. A to z czasem powinno pomóc rynkowi długu i tym samym złotemu. Zresztą tutaj dobrym testem będą wyniki jutrzejszej aukcji 5-letnich obligacji o wartości 2 mld zł.

W centrum zainteresowania nadal pozostaje polityka, choć paradoksalnie i tutaj można znaleźć kilka pozytywów. Po pierwsze rosną szanse na uzyskanie stabilnej większości w Sejmie, chociaż na obecną chwilę brakuje jeszcze tego "trzeciego" koalicjanta. Po drugie z opublikowanego w piątek programu gospodarczego Samo-PISu wynika, że ugrupowanie Andrzeja Leppera wyrzekło się praktycznie wszystkich kontrowersyjnych pomysłów gospodarczych, z którymi szło do władzy. Dodatkowo przyznano, że 30 mld zł kotwica budżetowa nie zostanie naruszona. Wydaje się także, że minister finansów Zyta Gilowska dostała w zasadzie wolną rękę w kwestii realizacji swojego programu finansów publicznych, który ma doprowadzić do redukcji wydatków budżetowych w najbliższych latach. Co zatem w najbliższych dniach? Istotne będą informacje dotyczące budowania koalicji rządowej, chociaż dzisiejsze informacje premiera, że Andrzej Lepper mógłby objąć resort rolnictwa mogą zmniejszyć szanse na podpisanie koalicji z PSL. Wpływ na złotego będzie mieć także sytuacja za Oceanem. Jeżeli publikowane dzisiaj wieczorem zapiski z ostatniego posiedzenia amerykańskiego FED pokażą, że członkowie tego gremium są nadal wyraźnie przekonani do podwyżek stóp procentowych, to fakt ten może zaszkodzić walutom rynków wschodzących, w tym także złotemu.

Sugerujemy zakupy dolarów za złote w okolicach 3,20-3,2050 zł z celem do 3,2350 zł. Z kolei kurs EUR/PLN powinien poruszać się w przedziale 3,92-3,9450 zł.

Sporządzili:

Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama