Tym razem warszawski parkiet zachowuje się także zdecydowanie gorzej niż inne giełdy. Po znakomitej sesji w USA wczoraj dziś zarówno rynki rozwinięte jak i część emerging markets. DAX zyskuje od początku notowań ok. 1,3 proc., węgierski BUX zaś przeszło 1 proc.
Na otwarciu indeks WIG 20 zyskał jeszcze ok. 1 proc. osiągając 3131 pkt, ale z godziny na godzinę nastroje na parkiecie ulegały pogorszeniu. Już przed południem indeks WIG20 zsunął się pod kreskę, a obecnie traci już 0,6 proc. Początkowych wzrostów nie utrzymał KGHM, który traci już 1,9 proc. Na wartości wśród blue chips wyraźnie traci też PGNIG (spadek o 2,3 proc.), wzrosty utrzymują jeszcze spółki naftowe (PKN Orlen, Lotos i MOL zyskują do 1 proc.).
Z innych indeksów na plusach pozostaje MIDWIG (+0,4 proc.), gdzie skupiają się przede wszystkim krajowi inwestorzy. Co prawda fundusze inwestycyjne małych i średnich spółek musiały wstrzymać wpłaty ze względu wymogi regulaminowe, ale inne fundusze inwestycyjne akcji przemodelowywały ostatnio swoje portfele właśnie w tym kierunku.
Dzisiejszej dużej, czarnej świecy nie należy jednak odczytywać jako koniec wzrostów. Najbliższe wsparcia znajdują się przy 3050 pkt oraz przy psychologicznym poziomie 3 tys. punktów.
Autor: Marek Węgrzanowski