Reklama

TMS: Komentarz poranny

Złoty ponownie nieco poniżej 3,90 zł za euro Rynek międzynarodowy: Podczas środowej sesji notowania europejskiej waluty do dolara znalazły się na najwyższym poziomie od 12 września ur. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,2393/94. Dolar nadal pozostawał pod presją spadkową wtorkowej publikacji "gołębich" zapisków z ostatniego posiedzenia FED.

Publikacja: 20.04.2006 10:01

Sprawozdanie wyraźnie pokazało, że członków FOMC, co prawda nadal niepokoiło ryzyko inflacyjne, ale większość z nich uważała, że koniec cyklu podwyżek stóp jest już bliski, a dodatkowo niektórzy obawiali się skutków nadmiernego zacieśnienia polityki monetarnej w USA. O bliskim zakończeniu podwyżek mówiła także w wywiadzie telewizyjnym Janet Yellen, szefowa FED z San Francisco. Amerykańska waluta znajdowała się również pod presją środowych opinii Międzynarodowego Funduszu Walutowego, który w półrocznym raporcie stwierdził, że globalna gospodarka potrzebuje znacznego osłabienia dolara. Opublikowane wczoraj o godz. 14:30 dane o 0,3 proc. m/m wyższej niż oczekiwano (+0,2 proc.) inflacji netto za marzec ze Stanów Zjednoczonych tylko na chwilę powstrzymały wyprzedaż amerykańskiej waluty.

Do dalszej przeceny dolara jednak nie doszło. Co więcej w kolejnych godzinach środowego handlu i na początku czwartkowej sesji kurs EUR/USD poszedł w dół do 1,2330. Inwestorzy po pierwsze zdecydowali się na realizację zysków z ostatniej aprecjacji euro, a po drugie nabywali dolary w oczekiwaniu na to, że przedstawiane dziś o godz. 18:00 dane z USA o aktywności sektora wytwórczego w regionie Filadelfii mogą skłonić FED do dalszych podwyżek stóp procentowych. Analitycy spodziewają się, że indeks Philadelphia FED w kwietniu wzrósł do 14,0 z 12,3 w marcu. W takich warunkach "jastrzębia" wypowiedź przedstawiciela ECB dla International Herald Tribune przeszła bez większego echa. Otmar Issing podkreślił, że z racji rosnących cen ropy prognozy inflacji mogą być podniesione oraz to, że oczekiwania rynku na to, że stopy w strefie euro pójdą do góry w czerwcu są zgodne z polityką banku.

O godz. 09:45 kurs EUR/USD wynosił 1,2345. Najbliższymi technicznymi wsparciami są 1,2305/1,2280/1,2265. Z kolei opory znajdują się na 1,2394/1,2425/1,2485.

Rynek krajowy:

W czwartek rano złoty jest minimalnie mocniejszy niż w środę wieczorem. Za jedno euro płaci się 3,8950 zł, a za dolara 3,1550 zł. Wartości te odpowiadają odchyleniu od parytetu na poziomie 16,78 proc. po mocnej stronie.

Reklama
Reklama

Wczoraj rano złotemu, a także pozostałym walutom regionu pomogła wtorkowa publikacja protokołu z marcowego posiedzenia amerykańskiego FED, która miała wybitnie "gołębi" wydźwięk. Później jednak inwestorzy zdecydowali się jednak na zakupy walut za złotówki, po tym jak opublikowane po południu dane o marcowej inflacji konsumenckiej z USA nieco zmniejszyły wymowę wcześniejszego komunikatu FED. Wczoraj mieliśmy przetarg 5-letnich obligacji o wartości 2 mld zł, który na pierwszy rzut oka można uznać za udany, gdyż inwestorzy zgłosili popyt przekraczający blisko 5-krotnie podaż. Warto jednak zwrócić uwagę na drobny fakt - dzisiejsza średnia rentowność to 4,708 proc. wobec 4,571 proc. na poprzednim przetargu, co pokazuje, że resort finansów jest skłonny zaakceptować transakcje na gorszych warunkach. Czy jest to efekt ostatnich niejednoznacznych wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej odnośnie przyszłej polityki stóp procentowych? Dariusz Filar i Andrzej Sławiński byli raczej przeciwko dalszym cięciom, a dzisiaj rano Andrzej Wojtyna przyznał, że istnieje niewielkie pole do takiego ruchu w przyszłości. Czy to może wynik wzrostu globalnych oczekiwań odnośnie podwyżek stóp procentowych?

Dzisiaj kluczowe dla rynku będą dane, które opublikuje Główny Urząd Statystyczny o godz. 14:00. Mowa tutaj o danych o produkcji przemysłowej za marzec i cenach produkcji sprzedanej przemysłu (PPI). Rynek spodziewa się wyższego odczytu niż w lutym w przypadku produkcji (13,5 proc. r/r wobec 10,1 proc. r/r) i niższego odnośnie PPI (0,5 proc. r/r wobec 0,7 proc. r/r). Takie oczekiwania pokazują, że inwestorzy spodziewają się utrzymania silnego wzrostu gospodarczego w warunkach niskiej presji inflacyjnej, co teoretycznie powinno sprzyjać złotemu.Uwagę inwestorów zwracają także wydarzenia z polityki. Cały czas prowadzone są rozmowy w sprawie budowy stabilnej większości rządowej w Sejmie. Jednak na razie Liga Polskich Rodzin nie wydaje się być zbyt chętna do dołączenia do Samo-PISu, a przedstawiciele PSL wyraźnie grają na zwłokę. Może się, zatem okazać, że do utworzenia koalicji dojdzie dopiero na początku maja.

Naszym zdaniem obserwowane teraz umocnienie się złotego można, podobnie jak wczoraj wykorzystać do krótkoterminowych zakupów waluty. W przypadku EUR/PLN są to okolice 3,89-3,90 zł, a USD/PLN 3,15-3,16 zł.

Sporządzili:

Marek Nienałtowski (rynek międzynarodowy)

Marek Rogalski (rynek krajowy)

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama