Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Czwartek na rynku walutowym był kolejnym dniem spadku wartości dolara. Tym razem główną siłą sprawczą było przemówienie szefa FED, Bena Bernanke. Otwarcie określił, że aktualny cykl podwyżek stóp dobiega końca, aczkolwiek nie można wykluczyć dalszych podwyżek (w zależności od kolejnych publikacji makroekonomicznych). Na chwilę obecną można jednak stwierdzić, że FED odchodzi o restrykcyjnej polityki monetarnej.

Publikacja: 28.04.2006 07:25

Wspomniałem wczoraj, że przy obecnym sentymencie do dolara, gdy eksponowane są przede wszystkim złe wiadomości dla amerykańskiej waluty, w przypadku takiego charakteru przemówienia dolarowi mocno się dostanie. I tak w istocie było. Byki na eurodolarze rozprawiły się już wyraźnie z poziomem 1.25 i obecne, nocne oscylacje wypadły w rejonie 1.2550. Rynek niespecjalnie jednak zareagował na dane makroekonomiczne, czyli ilość wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, których spodziewano się na poziomie 305k, podczas gdy faktycznie okazało się, że jest ich 315k.

Ostatni dzień tygodnia pod względem publikacji również zapowiada się ciekawie. Dzisiaj poznamy wstępne dane dotyczące amerykańskiego PKB w I kwartale. Rynek spodziewa się, że dynamika wzrostu wyniesie 4,9%. Można powiedzieć, że na dzisiaj są to dane o charakterze kluczowym. Oprócz tego opublikowany zostanie również indeks kosztów zatrudnienia (ECI), który spodziewany jest na poziomie 0,9%. Poznamy także deflator (prog. 2,7%), indeks nastroju Uniwersytetu Michigan (prog. 89pkt) oraz indeks Chicago PMI (prog. 58pkt). Oprócz dzisiejszych danych z USA, od rana poznamy również dane z Eurolandu, a będą to indeksy nastroju konsumentów, biznesu oraz w gospodarce, a także inflacja.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia wczorajszy, dalszy wzrost kursu eurodolara był uzasadniony. Jak na razie mamy przecież cały czas trend wzrostowy i żadne sygnały osłabienia jeszcze się nie pojawiły (nie zostało przełamane żadne z kluczowych wsparć). Obecnie zatem strona popytowa ma się na tej parze bardzo dobrze, natomiast najbliższym wsparciem jest w tej chwili poziom 1.2470 i zejście poniżej tej bariery miałoby szanse zapoczątkować korektę. Kolejnym wsparciem byłaby strefa 1.2390 - 1.24.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Nowe rekordy słabości dolara w krótkim terminie widoczne były również w relacji tej waluty względem jena. Co jednak istotne, rynek nie utrzymał ich i obecnie, po chwilowym zejściu, ponownie udało się kupującym powrócić powyżej bariery przy 114.22. Można jednak założyć, że sygnały słabości amerykańskiej waluty, jakie pojawiły się na początku tygodnia, nadal są aktualne. Obecnie za opory uznać należałoby strefę 115.36/50 oraz wyżej zakres poniedziałkowej luki bessy, czyli 116,00/50. Do najbliższego oporu cały czas podaż ma na tej parze więcej do powiedzenia.

EUR/JPY

Coraz bardziej skory do wzrostowego odreagowania jest eurojen. Tutaj główną presję wywiera obecnie drożejący eurodolar. Aktualnie jednak nadal kupujący mają problem z zanegowaniem poniedziałkowej fali aprecjacji jena, która widoczna była zarówno względem euro, jak i dolara. Obecnie za opór można na tej parze uznać zakres poniedziałkowej luki, czyli 143.40/80 i dopiero jej zasłonięcie poprawiałoby kondycję byków. Jeśli kupującym udałoby się to osiągnąć, wówczas ponownie można by myśleć o próbach ataku na dotychczasowe maksima, z perspektywą kontynuacji ostatniego, 2-miesięcznego trendu wzrostowego włącznie. Jeśli chodzi o wsparcia, to te znajdują się przy 142.08 oraz 141.46 i ich przekroczenie kazałoby się spodziewać dalszego spadku kursu w stronę 139.68.

GBP/USD

Stosunkowo technicznie zachował się funt względem amerykańskiej waluty. Rynek utworzył tu na przestrzeni 1,5 tygodnia formację trójkąta zwyżkującego, co stanowiło zapowiedź wybicia z niego górą, a więc wczorajsza fala deprecjacji dolara dosyć dobrze wpisywała się w ogólną wymowę formacji. Wyjście z niej górą kazałoby się obecnie spodziewać dalszego wzrostu kursu. O symptomach jego wyczerpania będzie można natomiast mówić w przypadku zejścia pod poziom 1.7934, czyli de facto cofnięcia się w obręb trójkąta, co zwiększałoby wówczas prawdopodobieństwo, że ostatnie wybicie może się nie doczekać swojej kontynuacji.USD/CHF

Nieźle radzili sobie posiadacze krótkich pozycji w dolarze również względem franka. Udało się przełamać podaży poziom 1.2650, czyli dotychczasowe dołki i w efekcie wyznaczona została kolejna fala spadkowa. Obecnie najbliższym poziomem wparcia jest cena ok. 1.2550. Dla nas ważniejsze będzie jednak zachowanie się rynku w pobliżu oporów, bowiem przełamanie któregoś z nich miałoby już szansę stać się sygnałem wyczerpywania aktualnej presji podażowej na tej parze. Najbliższym oporem jest teraz 1.2650, natomiast nieco wyżej podaży doszukiwać należałoby się również przy cenie 1.2750.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama