Poza złotym silny pozostawał cały region, co można zawdzięczać ostatniemu odwrotowi inwestorów od amerykańskiego dolara po "gołębich" sygnałach z FED. Dodatkowo część inwestorów dosyć dobrze odbiera sam fakt budowy koalicji rządowej, a ostatnie dane makroekonomiczne pokazały, że polska gospodarka jest na coraz szybszej ścieżce wzrostu. Nie bez znaczenia przy tak płytkim rynku są także pojedyncze informacje, takie jak dzisiejszy raport banku HSBC. Stwierdzono w nim, że istnieje pole do 25 p.b. obniżki stóp procentowych w połowie roku, a złoty może umocnić się do poziomu 3,75 zł za euro. Analitycy HSBC zalecają tym samym zakup polskich papierów, także w kontekście zbliżającego się przetargu 2-letnich obligacji w najbliższy czwartek.

Na rynku EUR/USD mieliśmy próbę ataku na wczorajszy szczyt na 1,2690, która jednak spaliła na panewce. Dzisiejsze maksimum to 1,2667 i może być to pierwszy sygnał zbliżającej się korekty, która należy się po tak mocnych wzrostach z ubiegłego tygodnia. Opublikowane dzisiaj dane makro potwierdziły dobrą sytuację w przemyśle europejskiej "12-ki" - wskaźnik PMI wzrósł w kwietniu do 56,7 pkt. (ale nie przewyższył oczekiwań). Z kolei podany po południu wskaźnik planowanych zwolnień z USA sporządzany przez firmę Challenger, Gray & Christmas okazał się lepszy od oczekiwań. Figura wyniosła 59.688 tys. wobec 64.975 tys. w marcu. W zasadzie, zatem dzisiejsze dane były mieszane i wszystko okaże się po jutrzejszej publikacji indeksu ISM dla sektora usług w USA i czwartkowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego. Analiza techniczna sugeruje jednak, iż mamy do czynienia z tworzeniem się formacji szczytu na EUR/USD, a spadki, jakie nadejdą w kolejnych dniach mogą być dotkliwe dla posiadaczy długich pozycji w euro.

Sporządził:

Marek Rogalski

DM TMS Brokers S.A.