Reklama

Korekta na rynku eurodolara - odsłona I

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Pierwsza część wtorkowej sesji na rynku eurodolara przyniosła zgodnie z wczorajszymi wskazaniami wzrost pozycji dolara. Aprecjacja waluty amerykańskiej przyspieszyła po tym, jak po rynku rozeszła się pogłoska o interwencyjnym skupie dolara przez bank Japonii. Informacje te jak się później okazało nie zostały formalnie potwierdzone, nie mniej jednak inwestorzy zdecydowali się na realizację zysków.

Publikacja: 09.05.2006 10:51

Na zamykanie długich pozycji miał również z pewnością wpływ fakt zbliżającego się posiedzenia Fed, które zaplanowane zostało na najbliższą środę.

O godzinie 10:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2670 dolara. Ze statystycznego punktu widzenia można zatem mówić już o ponad 100 punktowych spadkach.

W dalszym ciągu bardzo ważny dla zmian na rynku eurodolara jest sentyment panujący na rynkach towarowych. Patrząc na obecny obraz cen metali szlachetnych i ropy naftowej powiedzieć można, że zarysowana kilka dni temu korekta ma się coraz lepiej. Kurs ropy z czerwcowych kontraktów spadł w poniedziałek na NYMEX o 42 centy i wynosił na zamknięciu sesji 69,77 USD. To najniższa cena baryłki ropy notowana na końcu sesji od miesiąca! W jej trakcie spadała nawet do 68,25 USD. W ubiegłym tygodniu ropa staniała o 2 proc. dzięki danym o jej zapasach w USA.

Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy zaczyna robić się co najmniej dyskusyjny. Ostatnie godziny zgodnie z prognozami przyniosły zdecydowany wzrost aktywności niedźwiedzi. Zgodnie też z ostatnimi wskazaniami zbliżyliśmy się w okolice kluczowego wsparcia znajdującego się w rejonie 1,2650. Dynamika aprecjacji waluty amerykańskiej oraz aktualny obraz techniczny podpowiadają, że byki mogą mieć poważne trudności ze skuteczną obroną tego miejsca charakterystycznego. Najbliższe opory wyrysować można na 1,2700 i 1,2745. Poziomy te po raz pierwszy od trzech tygodni mogą być wykorzystane do odnawiania krótkich pozycji. O trwałości powrotu na rynek mocniejszego dolara świadczyć będzie jednak zamknięcie dzisiejszej sesji i oczywiście decyzja Fed wraz z konferencja w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Pierwsze godziny handlu na rynku złotego we wtorek przyniosły zgodne z oczekiwaniami osłabienie się polskiej waluty. O godzinie 10:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8300, a za jednego dolara 3,0180 złotego. Można więc powiedzieć, że inwestorzy w dalszym ciągu bardzo spokojnie podchodzą do kwestii zmian w składzie rządu. Widać jednak jest również, że z dnia na dzień wzrasta ostrożność względem złotego. Część graczy już teraz decyduje się na podomykanie pozycji, nadal bowiem nie wykluczone są większe zmiany w Ministerstwie Finansów z dymisją Zyty Gilowskiej włącznie.

Sytuacja techniczna na rynku złotego w stosunku do wczorajszej sesji nie zmieniła się znacząco. W dalszym ciągu oscylujemy w dość wąskim zakresie zmian. Aktualne pozostają zatem wskazane we wczorajszym komentarzu miejsca charakterystyczne, których przełamanie oznaczać będzie kontynuację deprecjacji złotego. Dla pary EUR/PLN jest to opór w rejonie: 3,8350 i 3,8500, a USD/PLN 3,0200 i 3,0400.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama