Na zamykanie długich pozycji miał również z pewnością wpływ fakt zbliżającego się posiedzenia Fed, które zaplanowane zostało na najbliższą środę.
O godzinie 10:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2670 dolara. Ze statystycznego punktu widzenia można zatem mówić już o ponad 100 punktowych spadkach.
W dalszym ciągu bardzo ważny dla zmian na rynku eurodolara jest sentyment panujący na rynkach towarowych. Patrząc na obecny obraz cen metali szlachetnych i ropy naftowej powiedzieć można, że zarysowana kilka dni temu korekta ma się coraz lepiej. Kurs ropy z czerwcowych kontraktów spadł w poniedziałek na NYMEX o 42 centy i wynosił na zamknięciu sesji 69,77 USD. To najniższa cena baryłki ropy notowana na końcu sesji od miesiąca! W jej trakcie spadała nawet do 68,25 USD. W ubiegłym tygodniu ropa staniała o 2 proc. dzięki danym o jej zapasach w USA.
Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy zaczyna robić się co najmniej dyskusyjny. Ostatnie godziny zgodnie z prognozami przyniosły zdecydowany wzrost aktywności niedźwiedzi. Zgodnie też z ostatnimi wskazaniami zbliżyliśmy się w okolice kluczowego wsparcia znajdującego się w rejonie 1,2650. Dynamika aprecjacji waluty amerykańskiej oraz aktualny obraz techniczny podpowiadają, że byki mogą mieć poważne trudności ze skuteczną obroną tego miejsca charakterystycznego. Najbliższe opory wyrysować można na 1,2700 i 1,2745. Poziomy te po raz pierwszy od trzech tygodni mogą być wykorzystane do odnawiania krótkich pozycji. O trwałości powrotu na rynek mocniejszego dolara świadczyć będzie jednak zamknięcie dzisiejszej sesji i oczywiście decyzja Fed wraz z konferencja w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.
RYNEK KRAJOWY