Reklama

Eurodolar testuje nerwy inwestorów

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Początek dzisiejszej sesji to ponownie szczyty na rynku eurodolara. O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2770 dolara. Po wczorajszym przetasowaniu cen dolar po raz kolejny stracił na wartości, tym razem jako bezpośrednią przyczynę podać można nowe informacje napływające z kierunku Iran - Stany Zjednoczone.

Publikacja: 10.05.2006 14:30

Sekretarz stanu USA Condoleezza Rice oświadczyła wczoraj, że irański list do prezydenta Busha nie stanowi otwarcia nowej dyskusji w kwestiach jądrowych; rzecznik Białego Domu powiedział, że list nie podejmuje problemów ambicji jądrowych Teheranu, budzących zaniepokojenie w skali międzynarodowej. Inwestorzy wiadomość tą odebrali jako niebezpieczeństwo dalszego zaostrzenia stosunków dyplomatycznych pomiędzy tymi krajami. Doszło w związku z tym do kolejnej wyprzedaży dolara, co na rynku eurodolara przełożyło w próbę przejścia przez ostatnie ekstrema. Wraz z pogorszeniem nastrojów wokół zielonego doszło do wygenerowania nowych historycznych szczytów na rynku złota. Złoto zdrożało w dostawach natychmiastowych w Londynie we wtorek po południu do 690,60 USD za uncję, o ponad 1,5 proc. Gdyby cena ta utrzymała się do zamknięcia, byłaby najwyższa od 1980 r.

Kluczowym wydarzaniem w dniu dzisiejszym dla dalszych losów zielonego będzie decyzja i komunikat po posiedzeniu FOMC. Inwestorzy mogą również nerwowo reagować na zapowiedziany na godzinę 20:00 czasu polskiego wskaźnik deficytu budżetowego za kwiecień ze Stanach Zjednoczonych. Zgodnie z prognozami rynek oczekuje wzrostu ujemnego salda do 68 mld USD. (z 57,7 mld w marcu)

Sytuacja techniczna eurodolara: poranne godziny handlu pokazały, że nie tak łatwo będzie nam rozstać się z widocznym od kliku tygodni silnym trendem wzrostowym. W dalszym ciągu jednak widać, że kres wzrostów jest bardzo bliski. Wczorajsza skuteczna obrona wsparcia w rejonie 1,2650 - 1,2660 zakończyła się powrotem na rynek zwolenników słabego dolara i porannym testem ostatnich szczytów. Najbliższy opór obecnie znajduje się w rejonie 1,2810 - 1,2820 i nie jest wykluczone, że do czasu ogłoszenia komunikatu FOMC waśnie tam będziemy zmierzać. Miejsca, które określić można jako wsparcia to: 1,2750 i 1,2700.

RYNEK KRAJOWY

Środa podczas pierwszych godzin handlu na krajowym rynku walutowym przebiegała dość spokojnie. Największe zmiany zaobserwować można było na parze EUR/PLN, gdzie doszło do pierwszego testu wskazywanego we wcześniejszych komentarzach oporu 3,8500. O godzinie 09:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8500, a za jednego dolara 3,0100 złotego. Ostatnie kilkanaście godzin to bez wątpienia deprecjacja naszej waluty, która widoczna jest zwłaszcza poprzez zmniejszenie korelacji USD/PLN z rynkiem eurodolara i wzrosty na parze EUR/PLN. W dniu dzisiejszym oczekiwać można, że kwestie polityczne dotyczące naszego kraju zejdą na drugi plan. Najważniejszym wydarzeniem będzie komunikat w sprawie poziomu stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - test oporu potwierdza tendencję wzrostową na tej parze. Najbliższe godziny przynieść mogą niewielką korektę (zasięg: 3,8350) i w konsekwencji kontynuację deprecjacji złotego. Najbliższy opór to 3,8700 i najprawdopodobniej jest to cel na najbliższe dwie sesje. W przypadku pary USD/PLN wzrosty w dalszym ciągu skutecznie hamowane są poprzez osłabianie się waluty amerykańskiej na świecie. Pozostajemy zatem w wąskiej przestrzeni zmian. Aktualne pozostają wskazane ostatnio miejsca charakterystyczne: opory: 3,0200 i 3,0400, wsparcia: 3,0000 i 2,9750.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama