Widać to chociażby po jej reakcji na dzisiejsze dane makroekonomiczne dotyczące inflacji CPI, która była wyższa od prognoz (również bazowa). Pokazuje to więc wciąż rosnącą presję inflacyjną (argument za kontynuacją cyklu wzrostu stóp procentowych). Brak wyraźnej reakcji na te dane (umocnienie dolara) nadal sugeruje, że krótkoterminowy sentyment do amerykańskiej waluty jest negatywny i sprzyjające jej dane są przez rynek pomijane. Można więc oczekiwać, że gdy pojawią się dane dla dolara negatywne, ten zdecydowanie się osłabi (publikacja zostanie przez rynek wyeksponowana).
USD/PLN
Aktualne umocnienie złotego z technicznego punktu widzenia wiązać można ze zrealizowaniem zasięgu wynikającego z wysokości podwójnego dna. Nie udało się bykom również przełamać oporu przy cenie 3,09. Taki odwrót sugeruje więc, że ostatnia fala deprecjacji krajowej waluty była jedynie korekcyjną, natomiast biorąc pod uwagę zasięg korekty (nieco ponad 23,6%) przewaga nadal leży po stronie podaży, czyli w tym wypadku posiadaczy złotego. Obecnie sprzedający zaatakowali najbliższy poziom wsparcia przy cenie 3,0325 (był to poziom sygnalny podwójnego dna), natomiast jego trwałe przełamanie kazałoby się w tym układzie spodziewać jeszcze jednego podejścia w okolice ostatnich minimów przy 2,9825. Jeśli chodzi o najbliższe opory, to takowych należałoby się doszukiwać przy cenie 3,08 - 3,09.
EUR/PLN
Umocnienie krajowej waluty jest także widoczne na eurozłotym. Jak na razie udało się podaży zamknąć poniedziałkową lukę, której zakres to 3,8950 - 3,90, choć warto również zauważyć nie wywołało to specjalnie zainteresowania dalszym kupnem złotego. Kolejnym poziomem o charakterze popytowym będą okolice 3,85, natomiast ich przełamanie sugerowałoby spadek w stronę 3,8050. Jeśli chodzi o opory, to niezmiennie najważniejszym jest poziom 4,00 i jego przekroczenie byłoby sygnałem zakończenia ruchu powrotnego po przełamaniu 2-letniej linii bessy.