Reklama

Rynek złotego: wczoraj i dzisiaj - dwie bliźniacze sesje?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Huśtawka nastrojów i brak zdecydowania to chyba najbardziej precyzyjna charakterystyka godzin handlu azjatyckiego. Po wczorajszym osłabieniu waluty amerykańskiej na korzyść euro w nocy dolar odrobił część strat. Minimum na rynku eurodolara (odnotowane na 1,2764) po raz kolejny znalazło się w rejonie miejsc charakterystycznych, tym razem były to okolice wskazywanego kilkakrotnie poziomu 1,2775.

Publikacja: 24.05.2006 10:14

Inwestorzy bacznie wsłuchiwali się w słowa szefa Fed Bena Bernanke podczas wczorajszego wystąpienia, ale ciężko było tam doszukać się jakichś jednoznacznych odniesień do polityki pieniężnej. Nie doszło w związku z tym do widocznych zmian na rynku walutowym ani w trakcie przemówienia, ani bezpośrednio po nim. Jak się jednak później okazało rynek po głębszej analizie słów szefa Fed sugerujących istnienie zagrożenia inflacyjnego doszukał się śladów zanegowania wstrzymania kolejnych podwyżek. Założenia te były jednak na tyle słabe, że już na początku polskiej sesji kurs eurodolara dynamicznie odbił się od rejonu figury 1,2800, a na rynek powróciło niezdecydowanie.

O godzinie 09:20 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2825 dolara.

Ze względu na aktualny obraz eurodolara specjalnej wagi nabierają zapowiedziane na dzisiaj dane makroekonomiczne, szczególnie te ze Stanów Zjednoczonych. Mowa tutaj przede wszystkim o informacjach na temat zamówień na dobra trwałego użytku za kwiecień oraz sprzedaży nowych domów. Prognozy wskazują na możliwość znacznych odchyleń w stosunku do ostatnich odczytów. W obu przypadkach rynek spodziewa się znacznie gorszych danych.

Sytuacja techniczna eurodolara:. Ostatnie zmiany (obrona wskazywanego oporu 1,2880 i zatrzymanie nocnych spadków w rejonie 1,2775) dowodzą, że weszliśmy w fazę bardzo szerokiej konsolidacji. Poziomem charakterystycznym i jednocześnie sygnalną dalszych wzrostów pozostaje w związku z tym rejon 1,2880. Wsparcia to 1,2775 i 1,2700 - którego przełamanie stanowi warunek konieczny do rozwinięcia silniejszej korekty ostatnich wzrostów. Rynek w dniu dzisiejszym koncentrować się będzie z pewnością na zapowiedzianych na godziny popołudniowe danych makroekonomicznych. W dalszym ciągu bowiem poszukiwany jest przez inwestorów sygnał do większych zmian. Obraz analizy intra day sprzyja obecnie bykom. Nie można w związku z tym wykluczyć ponownego ataku na testowany wczoraj opór 1,2880.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Osłabienie złotego po zamknięciu polskiej sesji i odrabianie strat po jej otwarciu to obraz jaki można zaobserwować już od kilku dni. Nie inaczej było także i dzisiaj. Nocne szczyty na parze EUR/PLN sięgnęły 3,9875, natomiast na USD/PLN na 3,1200. O godzinie 9:30 sytuacja wyglądał już zupełnie inaczej: 3,9450 złotego za jedno euro i 3,0755 za dolara. Utrzymująca się duża zmienność świadczy o rozchwianiu rynku, w dalszym ciągu nie można jeszcze mówić o zmianie nastrojów. Inwestorzy po ostatnich silnych przetasowań na warszawskim parkiecie i realnym zagrożeniu kontynuacji spadków będą raczej bardzo ostrożnie podchodzić do polskiej waluty.

Rynek oczekiwać dzisiaj będzie na kolejną serię danych makroekonomicznych z naszego kraju. Odczyt najnowszego poziomu sprzedaży detalicznej i stopy bezrobocia pomóc może w ocenie najbliższych zachowań Rady Polityki Pieniężnej.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - zgodnie ze wcześniejszymi założeniami jesteśmy nadal świadkami korekty ostatniej fali umocnienia złotego. Sytuacja jest praktycznie identyczna jak ta z wczorajszej sesji. Najbliższe godziny ze względu na spodziewane ważne dane makro przynieść mogą tymczasowe uspokojenie. Zagrożenie dalszej deprecjacji w dalszym ciągu jest jednak bardzo realne. W przypadku pary USD/PLN sytuacja wygląda niemal analogicznie. Niemal, ponieważ utrzymujący się na rynku światowym słaby dolar jak na razie skutecznie powstrzymuje wyraźniejszą deprecjacje polskiej waluty na krosie USD/PLN. Silne wsparcia umiejscowione są obecnie w rejonie 3,0600 - 3,0650, natomiast najbliższy opór wyrysować można na 3,1200 - 3,1300. Możliwe w najbliższym czasie umocnienie dolara względem euro poniżej poziomu 1,2700 stać się może bezpośrednią przesłanką wzrostów powyżej 3,1300 złotych za jednego dolara.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Jastrzębi Fed rozkłada skrzydła
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama