Kurs EUR/PLN zniżkował w okolice tygodniowego wsparcia na poziomie 3,92, natomiast notowania USD/PLN poruszały się w wąskim przedziale 3,0600-3,0850.
Inwestorzy nadal analizują sytuację na rynkach bazowych oraz w strefie zaliczanej do rynków wschodzących. Dzisiejsze umocnienie czeskiej korony do nowego, rekordowego względem euro poziomu i aprecjacja węgierskiego forinta były pośrednią przyczyną wzrostu wartości złotego. Spore znaczenie dla rynku PLN powinna mieć również transakcja zakupu przez PKN Orlen rafinerii w Możejkach. Orlen zaproponował za akcje Możejek niemal 1,5 mld dolarów, ale cała transakcja szacowana jest na ok. 2,5 mld dolarów. Część z tej sumy USD Orlen będzie musiał pozyskać dokonując transakcji zakupu walut na rynku USD/PLN. Znaczna część płatności za akcje litewskiej rafinerii pochodziła będzie z kredytu, który zostanie udzielony PKN Orlen. Według standardów księgowych kredyt ten powinien zostać, przynajmniej w pewnej części zabezpieczony. Taki stan rzeczy skłania do spekulacji, że w najbliższym czasie powinna wystąpić na rynku PLN zwiększona podaż złotego. Jeśli popyt pochodzący ze strony innych inwestorów nie zrównoważy tej podaży, to złoty może się osłabić nawet i kilka procent.
W piątkowe popołudnie, na rynku międzynarodowym doszło do korekty wzmacniającej dolara. Notowania EUR/USD zbliżyły się do poziomu 1,2700, a jeszcze większe spadki nastąpiły na parze GBP/USD. Kurs GBP/USD przełamał wsparcie na poziomie 1,8630 i zniżkował do poziomu 1,8550. Tak znaczne umocnienie amerykańskiej waluty wobec funta i euro to głównie wynik realizacji zysków i zamykania pozycji przed weekendem. Dopingująco na inwestorów podziałały również dane z USA o dochodach i nastrojach konsumenckich. Indeks nastrojów konsumenckich Michigan zanotował wprawdzie maju wynik na poziomie79,1 pkt, ale oczekiwania roczne oczekiwania odnośnie inflacji wzrosły do poziomu 4 proc. z 3,3 proc. w kwietniu.
Sporządził:
Marek Rogalski